Nowy numer 4/2019 Archiwum

Planszówkomaniak

Do polskiej „Kolejki” ustawiło się pół świata. A na polskie „K2” wdrapuje się pół Europy.

Za czym „Kolejka” ta stoi?

A potem była „Kolejka”, czyli wśród planszomaniaków już prawdziwa legenda. To pierwsza gra o PRL-u. Wydawcy tego pomysłu nie chcieli. Tymczasem gra doczekała się już sześciu wydań. Pierwszy nakład sprzedał się w sto godzin. Drugi w czterdzieści. – Ludzie ustawili się po grę w prawdziwej kolejce. Zrobiliśmy małą rekonstrukcję historyczną, chętni klienci otrzymali od nas kartki, którymi przy kupnie musieli się wykazać. I pierwszego dnia obowiązywała reglamentacja – śmieje się Karol Madaj. – Bawili się więc przy tej grze, zanim rozpoczęli grać.

W czerwcu „Kolejka” doczeka się kolejnego dodruku. Ale już teraz nakład w całości rozpisany jest na sklepy. I trwają zapisy na listę społeczną. Trwa nawet spekulacja towarem, bo gra w IPN kosztuje 50 zł, a ostatnio na Allegro – 200 zł.
Karol Madaj nie jest historykiem z wykształcenia. Jest teologiem biblijnym, absolwentem KUL. W pracy magisterskiej zajmował się starożytnymi interpretacjami liczby 153 w Ewangelii Jana. Wykorzystywał w niej wzory matematyczne, czyli łączył matematykę z teologią. Matematykę wykorzystuje nadal w swojej pracy. Jednak pracując nad grą historyczną, musi również ściśle współpracować z zespołem specjalistów. Bo każdy szczegół musi być zgodny z faktami. – Pracując nad „Kolejką”, pamiętałem tylko klimat wczesnych lat 80. ub. wieku, gdy po wszystko trzeba było się „wystać”. Historyk dr Andrzej Zawistowski sprawdzał każdy szczegół. Chociażby to, ile maksymalnie lat mogło mieć dziecko, by można było wejść z nim do kolejki… bez kolejki.

« 1 2 3 »
DO POBRANIA: |
oceń artykuł

Zobacz także

  • Maluczki
    03.05.2013 12:32
    Taak! Kiedyś było zupełnie inaczej. W niedzielę ludzie zachodzili do siebie. W zimie wieczorami grywali w różne gry, czytali książki. Z chwilą nastania telewizji zaczęło to zamierać, a dzisiaj jest pełna izolacja. Każdy siedzi w domu i stają się dla siebie coraz bardziej obcy. Ludzie bezwolnie poddają się konsumpcjonizmowi i coraz bardziej zatracają ludzkie cechy. Konsumpcjonizm to dewocja materializmu, a materializm to religia diabła.
    doceń 0
  • gut
    11.06.2013 20:06
    To wspaniała sprawa zawsze w okresie Bożego Narodzenia kiedy wszyscy byliśmy z całą rodziną w domu był czas - lubiliśmy grać w takie gry.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji