Sytuacja w Sudanie Południowym jest wciąż niespokojna. Choć akcja rozbrojenia cywilów trwa od ponad roku, krwawe walki nie mają końca. David Yauyau stoi na czele buntu przeciw Ludowej Armii Wyzwolenia Sudanu. W marcu rebelianci zaatakowali pas lotniczy nieopodal miasta Pibor. Zginęły wtedy 163 osoby. Natomiast na początku obecnego miesiąca Yauyau został oskarżony o przeprowadzenie ataku na żołnierzy z oenzetowskiej misji pokojowej.
Anglikański arcybiskup Sudanu Południowego Deng Bull, który zasiada w państwowym Komitecie ds. Pokoju, doprowadził w ubiegłym roku do zawarcia porozumienia. Niestety szybko okazało się, że jest ono kruche i bezowocne.








