W ciszę niedzielnego poranka wdarły się terkot karabinów maszynowych i pojedyncza palba kbk – wspomina w swym dzienniku kpt. Zdzisław Broński ps. Uskok. – Jesteśmy na kwaterze ukryci z Babiniczem. Przechodzę jeszcze kurację po postrzale w kolano. Na odgłos strzałów zerwaliśmy się na nogi. Odległość ok. 5 km. Kierunek Zawieprzyce. Tknęło mnie przykre uczucie, że to nasi chłopcy walczą z UB. Każdy strzał sprawia na nas takie wrażenie, jakby mierzono w nasze serca. Strzelanina trwała ponad 40 minut i posuwała się w stronę Wieprza, po czym wszystko ucichło. Okazało się, że przeczucia były trafne. Nasz patrol walczył z UB”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








