Nowy numer 2/2021 Archiwum

Zaproponowali aborcję, a dziecko się… uśmiechnęło

Katyia Rowe z Telford usłyszała od lekarzy, że jej nienarodzone dziecko nigdy nie będzie chodzić, ani mówić. Będzie za to wymagać całodobowej opieki. Zaproponowali aborcję.

Wcześniej jednak pokazali 26-letniej mamie na trójwymiarowym USG, jak jej maleństwo uśmiecha się, porusza, a nawet puszcza bańki. – Kiedy zobaczyłam, jak się uśmiecha, jak się bawi wewnątrz mnie, wiedziałam, że nie potrafię odebrać mu życia – powiedziała później Katyia brytyjskiemu dziennikowi „Daily Mail”. Przyznała, że nigdy nie miała momentu zawahania. – Musiałam tylko zobaczyć, jak cieszy się życiem w moim łonie, by wiedzieć, że robię słusznie, dając mu szansę. Wprawdzie nie narodzony, ale był naszym synem – dodała.

Zaczęła się przygotowywać do jego urodzenia i wychowywania niepełnosprawnego dziecka. Zauważyła, że chłopiec, który otrzymał imię Lucian, lubi, gdy mama bierze prysznic kieruje strumień wody na rosnący brzuszek.

Medycy ostrzegali, że z powodu nieprawidłowego rozwoju mózgu będzie żyć najwyżej 5 lat. Już po porodzie matka usłyszała, że zostało mu ledwie klika minut życia. Lucian zmarł 9 godzin po urodzeniu.

- Miłość i radość, która czułam, gdy oddano mi go w ramiona powiedziały mi, że było warto przejść przez to wszystko. Myślałam, że nie chcę być matką, ale Lucian nauczył mnie, że to najpiękniejszy zawód świata i zawsze będę mu za to wdzięczna – powiedziała Katyia.

« 1 »
TAGI:

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama