Nowy numer 3/2021 Archiwum

Polscy tenisiści wygrywają w Australian Open

Agnieszka Radwańska od wygranej z Australijką Bojaną Bobusic 7:5, 6:0 rozpoczęła występ w wielkoszlemowym Australian Open (pula nagród 30 mln dol.) na twardych kortach w Melbourne Park. Polska tenisistka uważa, że grała "nie dość agresywnie" w pierwszym secie.

"Jestem bardzo szczęśliwa, że udało mi się wrócić w pierwszym secie i grać dużo lepiej w drugim. Myślę, że na starcie nie byłam wystarczająco agresywna. Poza tym zawsze się ciężko gra pierwszy raz przeciwko zawodniczce, której się w ogóle nie zna" - powiedziała 23-letnia krakowianka po dziesiątym zwycięskim meczu od początku sezonu.

Czwarta w rankingu WTA Tour Radwańska przed przyjazdem do Melbourne triumfowała bez straty seta w dwóch turniejach z tego cyklu - w Auckland i Sydney.

"Jestem zadowolona z tego, jak rozpoczęłam ten rok. Nie spodziewałam się, że pójdzie mi aż tak dobrze. Mam nadzieję, że wysoka forma nie opuści mnie w ciągu najbliższych dwóch tygodni" - stwierdziła Polka.

Jednak w poniedziałek długo nie mogła sobie poradzić z 307. na świecie rywalką, która w grudniu wywalczyła "dziką kartę" do Australian Open w turnieju kwalifikacyjnym tylko dla reprezentantów Australii.

"Na początku sporo problemów sprawiał mi dziś wiatr, szczególnie przy serwisie, ale później już mi szło z nim lepiej" - dodała Polka, która już na otwarcie meczu straciła swój serwis.

Zaraz po tym wyszła co prawda na 2:1, ale potem obie zawodniczki zdobywały na przemian po dwa gemy, więc rezultat zmieniał się często. Bobusic prowadziła później 3:2 i 5:4, ale od tego momentu nie zdołała już zdobyć gema do końca trwającego godzinę i 19 minut meczu (pierwszy set - 52 minuty).

W sumie Radwańska popełniła 15 niewymuszonych błędów, przy 41 po stronie Bobusic, a nieco słabiej wypadła w statystyce wygrywających uderzeń 10-17.

Krakowianka startuje w Australian Open po raz siódmy, a jej najlepszym wynikiem w imprezie jest wciąż ćwierćfinał. Dotarła do niego trzykrotnie - w latach 2008 i 2011-12.

"We wszystkich dziewięciu meczach przed przyjazdem tutaj grałam bardzo dobrze. Myślę, że jestem przygotowana, żeby osiągnąć coś więcej. Włożę w to jeszcze więcej energii, niż dotychczas" - uważa Radwańska.

W drugiej rundzie spotka się z 22-letnią Rumunką Iriną-Camelią Begu, 55. na świecie. Jeszcze ze sobą nie grały.

Nie powiodło się w poniedziałek Łukaszowi Kubotowi, który po trzech godzinach i 17 minutach wyrównanej walki przegrał z Hiszpanem Danielem Gimeno-Traverem 7:6 (7-4), 4:6, 0:6, 6:4, 4:6.

Polak wystąpi jeszcze w deblu, razem z Francuzem Jeremym Chardym. Na otwarcie wylosowali czesko-słowacki duet Frantisek Cermak i Michal Mertinak (nr 15.).

Swój pierwszy mecz w Melbourne rozegrał Jerzy Janowicz (24.), którego rywalem był Włoch Simone Bolelli. Polak pokonał go w trzech setach, 7:5, 6:4, 6:3.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama