Nowy numer 3/2021 Archiwum

Sprzeczna z konstytucją

O konsekwencjach przyjęcia przez rząd konwencji przemocowej, 
próbach legalizacji związków jednopłciowych i postawie katolika w polityce z wiceministrem sprawiedliwości Michałem Królikowskim rozmawia 
Bogumił 
Łoziński.

Bogumił Łoziński: Mimo sprze
ciwu Ministerstwa Sprawiedliwości rząd przyjął konwencję o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet. Ponieśliście porażkę?


Michał Królikowski: – Nie tak to oceniam.


Przecież ministerstwo poddało ten dokument totalnej krytyce...


– Dzięki inicjatywie ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina i kilku innych członków Rady Ministrów rząd dołączył do konwencji deklarację interpretacyjną, że akt ten nie będzie mógł być w przyszłości wykorzystany dla zakwestionowania regulacji Konstytucji RP dotyczących wizji aksjologicznej porządku społecznego. 


Co wynika z tej deklaracji?


– Będziemy mogli uchronić Polskę przed wprowadzeniem w życie zapisów konwencji o podłożu ideologicznym, wobec których – bazując na regulacji konstytucyjnej – mamy uzasadnione zastrzeżenia.


Jakie to są zapisy?


– Konwencja nakłada na państwo zobowiązanie, aby aktywnie wspierało zmiany społeczno-kulturowe, promując inne niż tradycyjne modele zachowań i relacji społecznych, gdyż według jej autorów to one są źródłem przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Takim tradycyjnym modelem relacji jest m.in. małżeństwo, trwały związek kobiety i mężczyzny, który kulturowo opiera się rzekomo na wizji kobiety podporządkowanej, dbającej o dom i mężczyzny zaangażowanego w samorealizację zawodową. Stąd konwencja nakłada obowiązek promowania alternatywnych form relacji, podnoszących aktywność zawodową i niezależność kobiet, a także nieformalnych i mniej trwałych prawnie związków partnerskich, w tym również jednopłciowych.


« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama