Nowy numer 2/2021 Archiwum

FT: Złoty i forint najlepszymi walutami 2012 r.

Wartość węgierskiego forinta i polskiego złotego wzrosły o 11 proc. w stosunku do dolara podczas minionych dwunastu miesięcy, co czyni je najbardziej dochodowymi, wśród walut świata - ocenia czwartkowy "Financial Times".

Niektórzy dealerzy są zaskoczeni umocnieniem forinta, ponieważ wielu z nich wyzbywało się węgierskiej waluty z powodu wysokiego zadłużenia Węgier i nieosiągnięcia porozumienia rządu z MFW.

Jednym z powodów wysokiej dochodowości forinta i złotego są wciąż wysokie stopy oprocentowania w obu krajach. Najważniejsza z nich na Węgrzech wynosi 5,75 proc., zaś w Polsce 4,25 proc. wobec np. 0,05 proc. w Czechach.

Polskie i węgierskie obligacje skorzystały na tym, że inwestorzy przestali się obawiać rozpadu strefy euro. Oprocentowanie polskich dziesięciolatek osiągnęło kolejny rekordowo niski poziom w ubiegłym tygodniu. Wsparciem dla forinta okazała się grudniowa decyzja agencji Fitch, która zmieniła perspektywę dla węgierskiego długu z negatywnej na stabilną.

Polski i węgierski bank centralny należą do nielicznej grupy banków wschodzących rynków, które mimo luźnej polityki pieniężnej w USA godzą się na umocnienie ich walut. Niektóre kraje Ameryki Łacińskiej i Azji, z myślą o ochronie eksportu podjęły działania przeciwdziałające umocnieniu się ich walut w następstwie ogłoszonej we wrześniu przez Fed trzeciej rundy QE.

Polska i Węgry mają natomiast duży dług w obcych walutach: euro i franku i mają interes w tym, by ich waluty umocniły się, co pozwala im zmniejszyć koszt spłaty - wyjaśnia "FT".

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama