Nowy numer 37/2021 Archiwum

Mimo zamkniętych drzwi

Adwent w Zakładzie Karnym. Na kolanach przed Najświętszym Sakramentem 20–30 chłopa z pochylonymi, krótko ostrzyżonymi głowami. W więziennej kaplicy zupełnie inaczej brzmi powtarzane: – Wybaw nas, Panie.

Pan Jezus w lipie

Roberta często można zobaczyć w więziennej kaplicy. Prawie wszystko, co w niej jest, zrobili skazani. Począwszy od obrazów po nietypowe, przyciągające wzrok tabernakulum w wydrążonym pniu lipy. Powstało dwa lata temu. Od tego czasu jest też w więziennej kaplicy Pan Jezus. – Tabernakulum zrobił człowiek, którego już w Czarnem nie ma. Mam nadzieję, że jest na wolności – mówi ks. Marcin. Przez trzy tygodnie rzeźbiarz-amator dłutem i młotkiem mozolnie wydobywał ukryte w drewnie winne grona i kłosy zbóż. Takich artystów ZK Czarne ma więcej. Ich prace może zobaczyć choćby podczas corocznego konkursu szopek, na który przychodzą prace także z innych zakładów karnych z całej Polski. Trafiają później na licytacje charytatywne w współpracujących z więzieniem placówek. – Skazani to osoby, które popełniły przestępstwa, odsiadują karę, ale nie przestali być ludźmi. Odczuwają tak samo jak my, zwłaszcza kiedy coś złego dzieje się dzieciom. I tu też jest rola kapelana, jego rozmów o miłosierdziu, o niesieniu pomocy – mówi o włączaniu się osadzonych w akcje charytatywne Ewa Bartkowska, zastępca kierownika penitencjarnego Zakładu Karnego w Czarnem.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama