Nowy numer 49/2019 Archiwum

Neutralność nijakości

Spośród ludzi religijnych szczególną gorliwością wyróżniają się niewierzący.

Niedawno minister Boni wezwał Kościół, aby przeciwstawił się „mowie nienawiści i wszelkim objawom nietolerancji”. Zawiera się w tym apelu wyraźna sugestia, że Kościół ma z tym szczególne problemy. W „cywilizowanych krajach” – czyż jest bardziej cywilizowany kraj niż Szwajcaria? – już sobie z takimi problemami poradzili. Tam już nie ma miejsca na taką „nietolerancję”. Przekonali się o tym uczniowie i dyrektorka wraz z nauczycielką rybnickiego liceum urszulanek w Rybniku. W ramach projektu Comenius zostali zaproszeni do Genewy. 12 listopada przywitano ich w tamtejszej szkole partnerskiej. W planie był udział gości w dwóch lekcjach. Przedtem jednak pani zajmująca się Comeniusem oprowadziła ich po szkole. W pewnym momencie przewodniczka wzięła siostrę dyrektor Zuzannę Filipczak na bok. – Jest mi bardzo przykro, ale u nas jest takie prawo, że nie wolno manifestować swojej wiary za pomocą zewnętrznych znaków – powiedziała. Chodziło o urszulański habit i krzyżyk. Siostra, skonsternowana, wycofała się ze szkoły i poszła do hotelu.

Gdy wróciła na obiad, czekał na nią dyrektor szkoły, który chciał pewne sprawy „wyjaśnić”. Poinformował, że w prawie szwajcarskim, a szczególnie genewskim, bardzo restrykcyjnie podchodzi się do kwestii manifestowania religijności w szkole. Jest mu więc bardzo przykro, ale zakonnica nie będzie mogła iść na lekcje. Nie będzie też mogła uczestniczyć następnego dnia w warsztatach na temat… praw człowieka, bo nie można tam wypowiadać się, używając argumentacji religijnej. – Słuchałam tego z szeroko otwartymi oczami – opowiada siostra dyrektor. – Mówię temu panu: „Ja byłam rok temu w Turcji i tam byłam nastawiona na tego typu sytuacje, tymczasem nic mnie takiego nie spotkało. Przeciwnie, tam różnorodność, przynajmniej ze względu na to, że byliśmy gośćmi, była uszanowana. Mogliśmy dzielić się różnicami swojej wiary i nikt nikomu nie zaszkodził” – dodaje.

Następnego dnia przyjechała do Genewy grupa pięciu uczennic i dwóch nauczycielek z partnerskiej szkoły w Anglii. Tak się złożyło, że wszystkie uczennice i jedna nauczycielka były muzułmankami – i zjawiły się w odpowiednim do swoich przekonań stroju, z chustami na głowach. Wszystkie bez przeszkód weszły do szkoły i wzięły udział w zajęciach. Jak relacjonowali polscy uczniowie, w czasie warsztatów jedna z urszulańskich dziewczyn powiedziała: „my jesteśmy szkołą katolicką”. Na to pani zaczęła machać rękami, sygnalizując, żeby nie rozwijać tego tematu. Gdy natomiast nasi zgłosili zastrzeżenia przy temacie adopcji dzieci przez pary homoseksualne, wybuchła burza. Bo to przecież prawo człowieka (szczegóły tej skandalicznej sprawy na stronie gosc.pl). Szwajcaria od dawna jest krajem neutralnym politycznie. Teraz, jak widać, kroczy w awangardzie neutralności światopoglądowej. Bogaty kraj, zorganizowany, wygodny. Nie ma z kim walczyć, nie ma się z kim ścierać i zmagać. Nie trzeba w nic wierzyć i niczemu się poświęcać. Żyć, nie umierać. Tylko po co?

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Zobacz także

  • Weronika
    29.11.2012 21:05
    zwłaszcza że przed przytoczeniem cytatu zostało użyte słowo premier...
    doceń 5
  • Anita
    30.11.2012 04:44
    Na szacunek to trzeba sobie zapracować.Pan Donald jest tylko pionkiem,tańczy jak mu z zagranica zagrają.
  • Julek
    30.11.2012 18:35
    Część Franku,

    ostatnia nasza korespondencja była utrzymana w konwencji polowania, gdzie główna i tytułowa zarazem rola przypadła tobie, no bo komuż miałaby przypaść, jak nie pierwszemu prześmiewcy w katolickim kółku myśliwych, przy ulicy Wita Stwosza 11. To zupełnie zrozumiałe, jeżeli się weźmie pod uwagę twoje umiejętności, doświadczenie i staż.

    Rozumiem, że nadal uganiasz się, a właściwie polujesz po całym lesie w poszukiwaniu i wytykaniu publicznie paluchem, tych wszystkich kobiet, które słuchając Premiera nie chciały by być zmuszane do rodzenia poczętych z gwałtu. Mam nadzieję, że wielu z nich nie udało ci się złapać. Ale ja znam twoją determinację i wiem na co cię stać. Podobnie było przy kolportażu "Faktów i Mitów", czy sprawie karcenia dzieci deską w imię miłości do nich. Dlatego apeluję z tego miejsca, byś zaniechał tych praktyk i polowań, bo sam doskonale wiesz, że prawo nie stoi po twojej stronie.

    Co do nicponia, którego bierzesz w obronę, to zapewne wiesz, co ludzie mówią ? Ano, że Kaczyński, jest największym, oczywiście nie wzrostowo nicponiem w kraju, a ciebie Franku wymieniają jako nr 1 w redakcji. Wiem, wiem, że to dla ciebie wysoce krzywdzące, ale tak mówią. Zresztą z tą obroną Artura Nicponia, twojego kolegi po myśliwym fachu, którego słowa próbujesz tłumaczyć z polskiego na nasze, to jakbyś ugruntowywał tę społeczną opinię o sobie. Choć sam też musisz przyznać, ze ta twoja obrona Nicponia jest dosyć kuriozalna. Wynika z niej, że jeżeli ktoś jest za aborcją, nawet zgodnie z prawem, jak Premier Tusk, to spokojnie można publicznie pytać, jak zrobił to Nicpoń, czy da się go zabić jak psa, bo majstruje jego zdaniem przy aborcji w fazie prenatalnej. A ty specjalista od zarodków i zaglądania w kobiecy krok uznałeś, że warto pokazać publicznie to kumanie Nicponia, by tych którzy twierdzą, że zastanawiał się nad zabiciem Tuska uznać, że kumać nie potrafią. Że wszędzie widzą zagrożenie i język nienawiści, a ten biedny myśliwy z Kółka kłusowników PiS przemawia przecież językiem miłości, który wart jest podkreślenia i pokazania na łamach katolickiego tygodnika. Twoja dziennikarska i wrodzona wrażliwość na zło, które wokół nas się rozlewa, nie pozwala ci przejść obojętnie wobec nieuzasadnionych ataków na postawę Nicponia i nazywaniem go niedoszłym zamachowcem.

    Ale z tym kumaniem, to u ciebie Franku też nie najlepiej. Jak nie potrafisz kumać pokazałeś sam na przykładzie opisu wizyty uczniów i dyrektorki z liceum Urszulanek w Rybniku, w Szwajcarii. No bo jak można na przykładzie głupiego zachowania dyrektorki tamtejszej szkoły, która później nawet przeprosiła, postawić tezę, że cywilizowany kraj-Szwajcaria, to kraj nietolerancyjny w którym nie trzeba w nic wierzyć i niczemu się poświęcać. Żyć, nie umierać. Tylko po co? Taka teza mogła się zrodzić tylko w chorej wyobraźni. Bo przecież wystarczyło trochę pomyśleć / czytaj: pokumać / , aby opisując to samo, osiągnąć ten sam efekt, a niekoniecznie obrażać wszystkich Szwajcarów. No ale tej wybiórczej analizy trzeba się nauczyć. Ty tego nie potrafisz, bo u ciebie najważniejsze od lat jest generalizowanie wszystkiego o czym piszesz. Może wypadało by w końcu pobrać kilka lekcji u samego Michnika. No to nara i mam nadzieję, że ostra redakcyjna cenzura pozwoli ci przeczytać.
    doceń 0
  • Fryderyk
    01.12.2012 12:35
    Proponuję panu Boni, by równolegle z wprowadzeniem sankcji za "mowę nienawiści" wprowadził prawo o broni takie jak obowiązuje w USA. Ps.Panie Boni proszę podać mi definicję "mowy nienawiści". Mało tego, że nasze sądy niemiłosiernie rozwlekają nawet tak proste sprawy jak konieczność drogi służebnej to dalibyśmy im narzędzie do wiecznego załatwiania kolejnych spraw.
    doceń 6

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji