Nowy numer 47/2020 Archiwum

GN: Nauka nie ma końca

Nauka uczy pokory – czytamy w najnowszym „Gościu”. Nieraz wydawało się, że o świecie wiemy już wszystko, ale kiedy przychodzi nowe odkrycie, okazuje się, że jest inaczej niż dotąd sądziliśmy.

Tomasz Rożek, doktor fizyki, podając przykłady najbardziej znaczących odkryć naukowych, stwierdza, że nauka się nie kończy. W ciągu zaledwie kilkudziesięciu ostatnich lat odkryto, że atom to najmniejsza cząstka materii, potem, że jądro atomu można podzielić na protony i neutrony, je z kolei na kwarki. Za każdym razem nauka uważała odkrycia za ostateczne. Poza tym w najnowszym "Gościu Niedzielnym":

Prawo do Chrystusa [Joanna Brożek]

Każdego roku 6 mln muzułmanów prosi o chrzest. Magdi Cristiano Allam, były dziennikarz i parlamentarzysta, który kilka lat temu przyjął chrzest z rąk Benedykta XVI, napisał do niego list. Zwrócił w nim uwagę, że „Kościół blokuje nawrócenie muzułmanów na chrześcijaństwo”, ponieważ księża obawiają się odwetu ze strony islamistów. Apel do papieża przedrukował jeden z największych włoskich dzienników „Il Giomale” w czasie trwania w Rzymie Synodu Biskupów poświęconego nowej ewangelizacji. Kwestia ewangelizacji muzułmanów i wyznawców innych religii, budząca dyskusje i kontrowersje w kontekście dialogu międzyreligijnego, została podjęta przez biskupów.

Pocieszyciele z Żoliborza [Marcin Wójcik]

Ojcowie Ashenafi, Luca i Silvanus ze Zgromadzenia Misjonarzy Matki Bożej Pocieszenia przyjechali do Polski, aby ewangelizować. Ich jedyny dom w Polsce znajduje się na Żoliborzu. Ojcowie głoszą rekolekcje, uczestniczą w konferencjach, prowadzą grupę misyjną. Uważają, że Polska jest krajem mocno katolickim, jednakże – jak stwierdza o. Ashenafi – „Nie ma takiego kraju, który nie potrzebowałby ewangelizacji, i nie ma takiego człowieka, który Ewangelii nie potrzebuje. Szczęśliwa wspólnota, która przyjmuje misjonarza, bo misjonarz „odświeża” Kościół”. 

Sensem istnienia jest wiara [rozmowa z prof. Zbigniewem Stawrowskim]

„Nie z każdym można i warto rozmawiać” – mówi prof. Zbigniew Stawrowski w rozmowie z Bogumiłem Łozińskim pytany o to jak wierzący mają reagować na zjawisko wojującego ateizmu. „Są bowiem ludzie, dla których jedyną wartością jest niszczenie wszystkiego, co wokół nich wartościowe. Nawet jeśli jako chrześcijanie mamy kochać swoich nieprzyjaciół, to byłoby fałszem, gdybyśmy wrogów, to znaczy tych, którzy chcą nas zniszczyć, nazywali przyjaciółmi” – mówi. Zdaniem profesora ateiści mogą być moralni. „Jednak czy ktoś, kto wierzy w istnienie trwałych zasad moralnych, jest rzeczywiście niewierzący?”.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama