Nowy numer 42/2019 Archiwum

Imam: Niektórym widocznie przeszkadza pokój

Dlaczego nas obrażają, naszą religię, proroka, Boga, który jest stwórcą nas wszystkich? - pyta imam Abdelwahab Bouali, z Ligi Muzułmańskiej w RP

Obraźliwy film o Mahomecie w sieci, karykatury proroka we francuskim tygodniku... Fala gniewu wśród muzułmanów narasta. Co imam czuje w związku z ostatnimi wydarzeniami w świecie?

Niemuzułmanów mogę dziwić reakcje, których obecnie jesteśmy świadkami w wielu krajach. Ale trzeba zrozumieć, że  dla muzułmanów Mahomet, pokój z nim, jest najukochańszą osobą. My kochamy wszystkich proroków. Więc kiedy prorok jest obrażany, to ludzie demonstrują. Kiedy przed laty w Holandii wyświetlono film obrażający Jezusa, to jako pierwsza zareagowała ambasada Arabii Saudyjskiej.

Film, który teraz krąży w internecie to widać, że to prowokacja. Akurat 11 września, akurat przed wizytą papieża w Libanie...  Niektórym widocznie przeszkadza pokój między muzułmanami i chrześcijanami.  A tyle wieków żyli razem.

Oczywiście nie ma usprawiedliwienia dla przemocy. Islam zabrania przemocy, zabijania, krzywdzenia niewinnych. W Koranie jest taki werset: "Ten, kto zabił człowieka, który nie popełnił zabójstwa i nie szerzył zgorszenia na ziemi, czyni tak, jakby zabił wszystkich ludzi. A ten, kto przywraca do życia człowieka, czyni tak, jakby przywracał do życia wszystkich ludzi (Koran 5,32)"

A jednak giną ludzie, są ranni, demonstracje objęły ponad 20 krajów...

Akty przemocy do jakich dochodzi podczas protestów potępiamy tak samo, jak potępiamy obrażanie proroka Mahometa, pokój z nim. Wielki uczony islamu, Jusuf al-Kardawi, którego słucha wielu muzułmanów jasno potępił zajścia w Libii i zabicie amerykańskiego ambasadora. Do tego stopnia, że mówił, że Ameryka nie ma nic wspólnego z obraźliwym filmem. Niestety nie da się zapanować nad tłumem. I są ofiary, są ranni. A media dużo koncentrują się na aktach przemocy...

Bo ona jest faktem, i niestety nie przyczynia się do poprawy wizerunku islamu u, wydaje się, sporej części społeczeństwa

Wokół islamu jest wiele uogólnień. Ale wszędzie znajdą się czarne owce. Jeżeli ktoś ze strony muzułmańskiej dopuszcza się przemocy od razu mówi się: muzułmanie. A to przecież konkretne osoby. Ekstremiści są w każdej religii, wśród muzułmanów, chrześcijan, buddystów. Więc takie uogólnianie jest krzywdzące. Skrajne grupy to mniejszość. Przecież muzułmanie to dziś 1, 5 miliarda osób na świecie!

Organizacje muzułmańskie wystąpiły do ONZ o  uchwalenie międzynarodowego zakazu bluźnierstwa.

Chodzi o zakaz bluźnierstwa przeciw wszystkim religiom. To próba zareagowania na sytuacje, których jesteśmy świadkami.  Bo co będzie następnym razem? Kolejne prowokacje, karykatury, obraźliwe filmy? A potem, gdy muzułmanie się burzą, wszyscy wskazują palcem: "skoro uważacie, że wyznajecie religię pokoju to dlaczego do tego doszło?" Jeszcze raz podkreślam - nie usprawiedliwiam przemocy. Ale dlaczego nas obrażają, naszą religię, proroka, Boga, który jest stwórcą nas wszystkich?

Jako muzułmanin kocham proroków bożych, którzy robili wszystko by nas uratować z ciemności ku światłu. Kocham Jezusa, kocham Mahometa. Czy takim ludziom nie powinienem być wdzięczny i ich bronić?  

Jest powiedzenie naszego Proroka: "Jeśli znajdą się w człowieku trzy rzeczy to odczuje on słodkość wiary. Są to: największe umiłowanie Boga i Jego Wysłannika, kochanie drugiego człowieka tylko dla Boga, nienawiść powrotu do niewiary po tym jak Bóg uratował go z niej, tak jak nienawidzi się wtrącenia do piekła”. Celem naszego życia jest czcić Boga, a Jego obrona, jest wyrazem miłości.

« 1 »

Krzysztof Błażyca

Fotoreporter, dziennikarz

Z redakcją „Gościa" związany od roku 2006 r. Religioznawca, członek Polskiego Towarzystwa Afrykanistycznego. Autor książek „Tego drzewa nie zetniesz. Historie z czarami w tle" (zbiór reportaży z Tanzanii, Kenii, Zambii, Nigerii i Ugandy) oraz reportażu „Krew Aczoli. Dziesięć lat po zapomnianej wojnie na północy Ugandy", za który otrzymał Grand Prix Mediatravel 2017, Nagrodę im. Stanisława Szwarc Bronikowskiego w kategorii książka podróżnicza roku oraz Nagrodę Polskiego Towarzystwa Afrykanistycznego za najlepszą książkę roku 2017 o tematyce afrykanistycznej w kategorii publikacji popularno-naukowej. Autor wystaw fotograficznych ukazujących życie codzienne w krajach Afryki. Laureat nagrody „Ekologia w obiektywie" za zdjęcie przedstawiające dzieci z nigeryjskiej wioski przy jednej ze studni wybudowanej dzięki akcji „Małego Gościa Niedzielnego". Publikował w „Misyjnych drogach", „Poznaj Świat", „Catholic Mirror" (Kenia), „Magazynie Familia", „Warto", „W drodze", „Almanachu Prowincjonalnym", „Tygodniku Powszechnym". Prowadzi fundację pomagającą w Ugandzie i Kenii (budowa studni głębinowych, wsparcie edukacji). Jego mottem są słowa kard. Charles'a Lavigerie, założyciela Ojców Białych „Pokochajcie Afrykę!".

Kontakt:
krzysztof.blazyca@gosc.pl
Więcej artykułów Krzysztofa Błażycy

 

Zobacz także

  • Grego
    25.09.2012 17:48
    Chciałbym zwrócić uwagę na cztery aspekty, nad którymi Imam albo się "prześlizgnąl" albo się na nich potknął albo wogóle je pominął:

    1. Od momentu w ktorym zaczyna się zabijać NIEWINNYCH ludzi t.j. takich którzy z inkryminowanym filmikiem nie mieli nic wspólnego, problemem przestaje być taka czy inna obraza. Problemem stają się MORDERCY! Jakakolwiek próba postawienia na tej samej płaszczyźnie tych dwu czynów jest, przynajmniej dla mnie, świadectwem poważnych problemów z hierarchią wartości. A takie właśnie zrównanie jasno wynika ze słów Imama "Jeszcze raz podkreślam - nie usprawiedliwiam przemocy. Ale dlaczego nas obrażają"

    To jest dokładnie tak jak by powiedział: "nie usprawiedliwiam, ale ... mają rację"

    2. Inkryminowany filmik, jak słyszałem, zanim wybuchła burza zakumulował jakieś 300 views na youtube. Co to jest 300 views? To są osoby zaangażowane w jego produkcję i ich rodziny! Inaczej mówiąc, zainteresowanie tym "arcydziełem", a tym samym jego oddziaływanie społeczne było dokładnie równe ZERU. To muzułmanie nadal mi znaczenie!

    3. Mogę zrozumieć reakcję muzułmanów, którzy przeżyli całe życie w różnych satrapiach (bo arabska wiosna to zjawisko zbyt świeże i nadal bardzo niejednoznaczne, a ogromna wiekszość krajów muzułmańskich to nie są kraje o dużym zakresie wolności osobistej) w związku z czym nie rozumieją iż w krajach cywilizacji zachodniej, rząd nie ma prawa mówić obywatelom na jakie tematy wolno im się wypowiadać i na jakie tematy wolno im myśleć. W związku z czym protesty przeciwko RZĄDOM krajów zachodnich i ataki na ich przedstawicielstwa KOMPLETNIE mijają się z celem. Szanowny Imam jednakowóż, skoro żyje TUTAJ, powinien już odróżniać między OBYWATELEM a PODDANYM.

    4. Znależć materiały krytyczne, świętokradcze, obraźliwe dla uczuć religijnych na internecie można od lat, na temat KAŻDEJ religii. To że nagle, ni stąd ni zowąd robi się ogólnoświatowa burza na temat jednego durnego filmiku, wygląda na sprawę mocno "sterowaną", przez jakichś cwanych demagogów, którzy doskonale wiedzą na jakich strunach zagrać aby pobudzić muzułmańskie masy. Schemat jest tak czytelny, że Szanowny Imam albo nie ma odwagi cywilnej aby zaprotestować (woli się bezpiecznie wmieszać w "mainstream") albo po prostu popiera takie działania.
    doceń 3
  • antyciapas
    21.05.2015 10:29
    Wypier_dalac z Polski brudasy!!
    doceń 2
  • august2
    06.12.2015 22:40
    Islam to Takija i Kitman. Taktyka kLamstwa. Koran mówi: "AllAH JEST NAJLEPSZY Z OSZUSTÓW"
    "Niewierni knują a Allah planuje." Dzihad podstępny - islamizacja 1-stopnia.
    artykuł pochodzi z książki dr. Petera Hammonda: Slavery, Terrorism and Islam: The Historical Roots and Contemporary Threat:
    Islam nie jest ani religią, ani kultem - jest pełnym, kompletnym ustrojem.
    Islam ma religijne, polityczne, ekonomiczne oraz militarne komponenty.
    Komponent religijny jest podstawą dla wszystkich innych komponentów.
    Islamizacja następuje, kiedy w danym kraju jest wystarczająco dużo muzułmanów, aby zaczęli się domagać swoich tak zwanych "praw religijnych". Kiedy poprawne politycznie i multikulturalne społeczeństwa zgadzają się na "rozsądne" muzułmańskie żądania o ich "prawa religijne", po cichu przechodzą także pozostałe komponenty. Tak właśnie to działa: (Źródło danych procentowych -
    CIA: The World Fact Book (2007)).
    (...)Dopóki populacja muzułmanów pozostaje w okolicach 1%, są oni postrzegani jako miłująca pokój mniejszość.
    Islam oznacza pokój dla muzułmanów. Bo ziemie pod panowaniem Islamu stanowią ziemie pokoju DAR AL-ISLAM. Zaś ziemie pod panowaniem niewiernych stanowią ziemie wojny DAR AL-HARB gdzie Islam walczy z niewiernymi do czasu ustanowienia rządów Islamu. Allah nigdy nie zgodzi się na inne prawa niż prawa szariatu.
    sura 47.35 -mówi o:kiedy islam będzie silny pokaże swoją prawdziwą twarz.
    "Jeśli ktoś zmieni swoją religię, zabijcie go" ( Buchari, tom 9, księga 84, nr 57 )

    doceń 2
  • HENIEK
    11.04.2016 22:34
    JAK MOŻE POJAWIĆ SIĘ W GOŚCIU NIEDZIELNYM TAKI ARTYKUŁ, W KTÓRYM IMAM OKREŚLA JEZUSA MIANEM JEDNEGO Z PROROKÓW ALLACHA, PRZECIEŻ TO POTWARZ DLA CHRZEŚCIJANINA. JEZUS NIE JEST prorokiem JEST BOGIEM!!!!.
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji