Nowy numer 28/2020 Archiwum

Obrońcy życia bezprawnie zatrzymani na Woodstock

Dwóch przeciwników aborcji z Fundacji Pro - prawo do życia zostało bezprawnie zatrzymanych przez policję podczas Przystanku Woodstock.

Fundacja zgłosiła tydzień temu w Urzędzie Miasta Kostrzyna nad Odrą zawiadomienie o organizacji zgromadzenia publicznego na terenie miasta, niedaleko głównego wejścia na Festiwal. Podczas tego legalnego zgromadzenia - co podkreśla Fundacja - członkowie i sympatycy Fundacji, ukazując prawdę o aborcji, trzymali banner ze zdjęciem zmasakrowanego w wyniku aborcji dziecka z Zespołem Downa oraz podobizną Adolfa Hitlera. Zgromadzenie odbywało się całkowicie pokojowo - informuje Fundacja.

Okazuje się jednak, że prawda na temat aborcji nie spodobała się policji. Członkowie Fundacji zostali zmuszeni przez funkcjonariuszy do przerwania legalnego zgromadzenia. Policjanci tłumaczyli, że potrzebna jest zgoda i zezwolenie na wszelkiego rodzaju demonstracje i pikiety.

- Jest to ewidentne naruszenie podstawowych swobód obywatelskich i łamanie prawa - zauważa Fundacja pro. - W myśl polskiego prawa nie potrzebne jest żadne zezwolenie na organizację zgromadzenia, wystarcza jedynie wcześniejsze poinformowanie władz miasta o swoich zamiarach (co Fundacja uczyniła już tydzień temu). Dwie osoby z Fundacji, które trzymały banner, zostały zatrzymane i przewiezione na sygnale do komisariatu w Kostrzynie.

W 2009 roku antyaborcyjne plakaty zostały zniszczone podczas Przystanku Woodstock. Legalnie stojąca na terenie miasta wystawa Wybierz Życie została w nocy zdemolowana przez uzbrojoną w pałki i gaz grupę bandytów. Dziś prawda na temat aborcji przeszkadza po raz kolejny - tym razem policji.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama