Nowy numer 28/2018 Archiwum

Bóg przeprasza za obrzezanie

Czy niebawem w Niemczech ukaże się nowe tłumaczenie Tory, w którym politycznie poprawny Bóg skoryguje swą niefortunną wypowiedź sprzed 4 tysięcy lat?

Sąd w Kolonii zakazał obrzezania niemowląt. Wobec tej absurdalnej decyzji protestują zgodnie Żydzi, którzy praktykują ten zwyczaj od 4 tysięcy lat, muzułmanie i chrześcijanie. „Zabieg – wyjaśniali sędziowie – narusza interesy dziecka, nie pozwalając mu później na podjęcie swobodnej decyzji o swej przynależności religijnej”

Czy niebawem w Niemczech ukaże się nowe tłumaczenie Tory, w którym politycznie poprawny Bóg skoryguje swą niefortunną wypowiedź sprzed 4 tysięcy lat? Oto moja propozycja tłumaczenia: „Potem Bóg rzekł do Abrahama: «Ty zaś, a po tobie twoje potomstwo przez wszystkie pokolenia – aż do dnia w którym sąd w Kolonii wyda wyrok – zachowujcie przymierze ze Mną. Polega ono na tym: wszyscy wasi mężczyźni mają być obrzezani”.

Niemiecki sąd wsadził kij w mrowisko. Obrzezanie nie jest bowiem religijną fanaberią. To jeden z najważniejszych obowiązków religijnych, scalonych nierozłącznie z historią Izraela. Obyczaj wywodzi się od Abrahama, dla którego był symbolem przymierza z Bogiem Jahwe.

Zanim muzułmański medyk z Kolonii obrzezał dwulatka (był to początek sporu sądowego)  zabieg ten przeżyły na własnej skórze (dosłownie!) miliony Żydów i Arabów. Żaden sąd nie pochylił się z troską nad ich krwawiącymi napletkami. To jedynie zasłona dymna. O wiele groźniejsze jest uzasadnienie, w którym niemiecki sąd argumentował: „zabieg narusza interesy dziecka, nie pozwalając mu później na podjęcie swobodnej decyzji o swej przynależności religijnej”.

Ten wątek jest najniebezpieczniejszy. To ostrzeżenie i legislacyjna histeria przed autonomią związków wyznaniowych, które (o zgrozo!) mają czelność odprawiania swych obrzędów poza czujnym okiem wszystkowiedzącego państwa. Gdyby jakiś sąd w Miechowie czy Skarżysku Kamiennej chciał przyglądnąć się obrzędom, które praktykują katolicy podpowiadam: podczas Chrztu Świętego istnieje niebezpieczeństwo zachłyśnięcia się przez niemowlę wodą. A poza tym, kto to widział chrzcić takie maluchy? Przecież: „obrzęd ten narusza interesy dziecka, nie pozwalając mu później na podjęcie swobodnej decyzji o swej przynależności” i tak dalej, i tak dalej…


 

« 1 »
oceń artykuł
  • Adam
    05.07.2012 07:46

    Proszę poszukać w słowniku słowa "przyglądnąć się". Obawiam się, że jest tylko "przyjrzeć się" i "przyglądać się"... Trochę głupio, jak ktoś zawodowo używający języka robi takie błędy.

  • gut
    05.07.2012 14:27
    W pełni podzielam Pana zdanie!
  • AndyS
    05.08.2012 11:38
    Czy obrzezanie jest praktykowane dopiero od czasów Abrahama? Wydaje mi się że na Bliskim Wschodzie robiono to znacznie wcześniej a wynikało to z doświadczeń o kłopotach utrzymywania higieny ciała.
    doceń 3
  • Gość
    19.04.2018 11:52
    a jaki to ma związek z chrześcijaństwem? Dz Ap rdz 15

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji