Nowy numer 47/2019 Archiwum

Na pielgrzymkę z budżetu... państwa

Finansowanie pielgrzymek przez państwo jest trudne do zrozumienia dla ludzi Zachodu. „Lecz w Afryce panuje powszechne przekonanie, że religia pomaga ludziom być dobrymi obywatelami" mówi pochodzący z Ghany o. Caesar Atuire, dyrektor pielgrzymkowej agencji diecezji rzymskiej.

Pochodzący z Ghany o. Atuire przedstawił bilans pielgrzymek z Nigerii do Wiecznego Miasta. W tej sprawie rząd tego kraju podpisał we wrześniu ub.r. umowę z ORP. Od tego czasu 10 tys. Nigeryjczyków należących do różnych Kościołów chrześcijańskich, dzięki rządowym subwencjom mogło pielgrzymować do Rzymu.

ORP organizuje zwiedzanie kościołów i historycznych miejsc, a także katechezy, w czym pomagają studiujący w Rzymie nigeryjscy klerycy. Msze św. i nabożeństwa ekumeniczne dla pielgrzymów są odprawiane w językach: angielskim, yoruba albo ibo. Ponadto ORP we współpracy z kościelnymi organizacjami Nigerii pomaga w załatwianiu włoskich wiz.

Wobec etniczno religijnych napięć Nigerii, gdzie połowa społeczeństwa to chrześcijanie inicjatywa ORP cieszy się dużym uznaniem ze strony rządu w Abudży. Dotychczas z państwowych subwencji korzystali jedynie muzułmanie udający się w pielgrzymkach do Mekki.

O. Atuire w rozmowie z katolicką agencją "Zenit" zwrócił uwagę, że finansowanie pielgrzymek przez państwo jest trudne do zrozumienia dla ludzi Zachodu. „Lecz w Afryce panuje powszechne przekonanie, że religia pomaga ludziom być dobrymi obywatelami. Większość nigeryjskich pielgrzymów to prości i biedni ludzie“ – zaznaczył o. Atuire.

Subwencjonowanie pielgrzymek jest jedyną dla nich możliwością zobaczenia świętych miejsc chrześcijaństwa. Równocześnie to, że uczestniczą w nich chrześcijanie z różnych Kościołów pomaga im w przezwyciężaniu wzajemnych uprzedzeń.

« 1 »

Zobacz także

  • komentarz
    29.04.2012 06:18
    We wrześniu ub.r. p. Jakimowicz napisał dwa artykuły o ekspansji chrześcijaństwa, w Afryce, Ameryce Łacińskiej czy Azji. ("Agonia Kościoła? Ha, ha, ha" i powtórzony "Nie jesteśmy pępkiem świata). Redaktor podał jak to Na Czarnym Lądzie każdego dnia przybywa 23 tys. chrześcijan, rozumiem, że również w Nigerii. Do pierwszego artykułu odnieśliśmy się krytycznie, uzasadniając na czym polega ta ekspansja - proszę przeczytać tę dyskusję.
    Dodam jeszcze o replice bazyliki św. Piotra w Rzymie wybudowanej w Yamusukro, stolicy Wybrzeża Kości Słoniowej za 300 mln dolarów, gdzie ludność żyje w nędzy. W ten sposób państwo dokłada do ekspansji chrześcijaństwa.
    Powyższy artykuł KAI jest dalszym ciągiem opowieści o ekspansji chrześcijaństwa w świecie, rzecz dotyczy obecnie Nigerii.
    A oto stan demograficzny tego państwa:
    "W Nigerii jest bardzo słaba opieka zdrowotna, a także bardzo niski poziom życia ludności (ponad 130 mln ludności). Tylko połowa mieszkańców Nigerii ma dostęp do wody pitnej i odpowiednich warunków sanitarnych. Wskaźnik śmiertelności niemowląt wynosi tu aż 93,93, natomiast współczynnik zachorowalności na HIV/AIDS to 5,4% przy czym jest on stosunkowo niski w porównaniu z innymi krajami afrykańskimi (dwukrotnie niższy niż np. w Kenii). Jak wiele krajów również Nigeria boryka się z problemem chorób zakaźnych takich jak: polio (choroba Heinego-Medina) czy cholera. Ponadto występują tu choroby o bardzo wysokim stopniu ryzyka np. przenoszone drogą pokarmową: biegunka bakteryjna i amebowa, zapalenie wątroby typu A, tyfus; choroby przenoszone przez owady: malaria, żółta febra; choroby przenoszone drogą kropelkową: meningokokowe zapalenie opon mózgowych; choroby przenoszone przez kontakt z glebą i pyłem: jedno z centrów występowania gorączki Lassa; choroby przenoszone przez wodę: krętkowica, bilharcjoza."
    "Pochodzący z Ghany o. Caesar Atuire, dyrektor pielgrzymkowej agencji diecezji rzymskiej" jest zachwycony, że władze Nigerii opłacają wyjazdy ludności do Rzymu, zamiast zająć się problemami egzystencji całego społeczeństwa - wyżywieniem, służbą zdrowia, rozwojem gospodarczym itd. Samą wiarą tych problemów nie rozwiąże się, gdzie miliony ludzi Czarnego Lądu żyje w nędzy, nie mając bladego pojęcia jak człowiek powinien żyć na przyzwoitym poziomie, "aby miał dach nad głową i chleb na stole".
    Nic dziwnego, że "finansowanie pielgrzymek przez państwo jest trudne do zrozumienia dla ludzi Zachodu", gdzie wiara miałaby zastępować i zamazywać aktualne problemy życia.
    Czy na tym właśnie polega ekspansja chrześcijaństwa w Afryce?
    doceń 1
  • ksiądz
    29.04.2012 08:16
    Panuje przekonanie, ze afrykańczycy to zacofane plemiona. Widac maja wiecej rozumu niz my europejczycy skoro maja dofinasowane od rzadu pielgrzymki do miejsc Swietych. Kiedy ich dogonimy w zadbaniu o dobre wychowanie europejskiego spoleczenstwa??

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama