Co matematyka ma wspólnego z demokracją? Bardzo wiele. Z pozoru sprawa jest prosta. Jeden obywatel, jeden głos. Ale czy to zawsze jest sprawiedliwe? Może w bezpośrednich wyborach wójta gminy tak, ale czy w wyborach senatorów też? A jak podejmować decyzje w tak gigantycznym i złożonym organizmie jak Unia Europejska? Tutaj trzeba zatrudnić matematyka. Specjalistę od tzw. teorii wyboru.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








