Nowy numer 43/2020 Archiwum

Nienawiść, polityka i mord

Proces zabójcy działacza PiS Marka Rosiaka pokazał, że nienawiść w życiu publicznym może prowadzić do zbrodni.

Określić zbrodnią to, co zdarzyło się w łódzkim biurze poselskim PiS 19 października 2010 r., to za mało. Była to zbrodnia ohydna i odrażająca. 62-letni Ryszard Cyba wtargnął do biura z bronią w ręku, po czym aż osiem razy strzelił do Marka Rosiaka i Pawła Kowalskiego. Pierwszy zmarł na miejscu. Drugi został ranny, ale przeżył. Morderca nie znał swoich ofiar, krzyczał, że chciał zabić Jarosława Kaczyńskiego i „powystrzelać PiS-ow-
ców”. 20 grudnia 2011 r. sąd skazał R. Cybę na karę dożywotniego więzienia, pozbawienie praw publicznych na 10 lat oraz wypłatę zadośćuczynienia rodzinom ofiar w wysokości 140 tys. zł. Zabójca będzie mógł się starać o przedterminowe zwolnienie po 30 latach, czyli w wieku 93 lat, a więc jest prawdopodobne, że nigdy na wolność nie wyjdzie. Opinia publiczna zgodnie przyjęła wyrok jako sprawiedliwy. Nie jest on prawomocny. Nie wiadomo, czy zabójca będzie się odwoływał.

Siewcy nienawiści

Źle by się jednak stało, gdyby wyrok zakończył sprawę, a zbrodnia odeszła w zapomnienie, bez wpływu na kształt naszego życia publicznego. Sąd uznał bowiem, że morderca kierował się motywami politycznymi i działał z pobudek zasługujących na szczególne potępienie. A pełnomocnik rodziny zabitego, mec. Marek Markiewicz, ujawnia w rozmowie z GN, że zabójca czerpał inspirację m.in. z mediów.

Jakie procesy zaszły w naszym życiu publicznym, jak wygląda dyskurs polityczny, jakie stwierdzenia padające w mediach popychają człowieka zdrowego psychicznie, co stwierdzili w czasie procesu biegli, do zabicia drugiego tylko dlatego, że ma inne poglądy. Spór polityczny często przybiera ostre formy, co jest naganne, jednak w ostatnich latach w Polsce doszło w nim do przekroczenia dopuszczalnej granicy. Ataki polityczne przeniosły się z poziomu ogólnego na konkretne osoby, spór został spersonalizowany, doszło publicznego łamania godności drugiego człowieka. Ze strony niektórych polityków, a nawet mediów, wprost pojawiły się wezwania do eliminacji fizycznej politycznych adwersarzy. Zwolennicy PiS i PO spierają się, która strona wojny polsko-polskiej jest bardziej brutalna. Jednak nie można zapominać, że w Łodzi działacz PiS został zabity przez byłego członka PO. Ze śledztwa wynika, że morderca prezentował poglądy zwolenników PO, a nawet wprost posługiwał się sformułowaniami używanymi przez zwolenników tego obozu politycznego. Stwierdzenia polityków PO, że „przyjdzie taki dzień, że Jarosław będzie już rozmawiał z siłami ostateczności. Być może jeszcze w tym roku. I wówczas uznamy, że to był naprawdę dobry rok” albo: „Kaczyńscy są źródłem wszelkiego zła. Zwłaszcza Jarosław Kaczyński” czy jednego z wicenaczelnych „Gazety Wyborczej” otwarcie deklarującego: „Jestem wrogiem PiS i będę go zwalczał, ile sił” były inspiracją dla mordercy. W czasie procesu R. Cyba posługiwał się bardzo podobnymi sformułowaniami i deklarował, że jego celem jest „eliminacja PiS”.

Opamiętajmy się

Na pogrzebie działacza PiS bp Adam Lepa powiedział m.in.: „Demonizowanie wroga zawsze rozbudza najgorsze upiory, nad którymi nie sposób zapanować. Dalej to już jest destrukcja, a tragedia ludzka staje się nieunikniona”. Trzeba powiedzieć otwarcie: to niektórzy politycy PO i dziennikarze szerzący nienawiść do PiS i personalnie do polityków tej partii są moralnie odpowiedzialni za śmierć Marka Rosiaka.Surowy wyrok, ale przede wszystkim śmierć działacza PiS powinna być wyrzutem i wezwaniem do głębokiego rachunku sumienia dla osób odpowiedzialnych za kształt naszego życia publicznego, przede wszystkim polityków i dziennikarzy. Ta śmierć nie powinna pójść na marne, dlatego każdy uczestnik życia publicznego, także piszący te słowa, powinien mieć świadomość, że to, co mówi, może inspirować innych do konkretnych działań, posługiwanie się językiem nienawiści może prowadzić do zbrodni.

 

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama