Nowy numer 24/2019 Archiwum

Bez analogii

Wpadł mi w ręce tekst aktu abdykacji króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Przypomnijmy, że ostatni król Polski podpisał akt abdykacji 25 listopada 1795 r., miesiąc po trzecim rozbiorze.

Do ustąpienia z tronu został nakłoniony przez carycę Katarzynę II. W tekście, faktycznie przygotowanym przez posła rosyjskiego w Rzeczypospolitej Nikołaja Repnina, ale ostatecznie podpisanym jednak przez króla, największe wrażenie robią słowa powołujące się na dobro ojczyzny. Król przekonywał, chyba bardziej siebie niż innych, że ustępując z tronu, robi to dla „powiększenia szczęścia współziomków”. Okazuje się, że można aż tak odwrócić kota ogonem. A oto, co podpisał król Staś: „My, Stanisław August, z Bożej Łaski Król Polski, Wielki Książę Litewski (…). Nie szukając w ciągu królowania Naszego innych korzyści lub zamiarów, jak stać się użytecznym ojczyźnie Naszej, byliśmy także tego zdania, iż opuścić należy tron w okolicznościach, w których rozumieliśmy, że oddalenie Nasze przyłoży się do powiększenia szczęścia współziomków Naszych lub też przynajmniej umniejsza ich nieszczęścia; przekonani teraz, że pieczołowitość Nasza na nic się ojczyźnie Naszej nie przyda (…) – postanowiliśmy przeto z przywiązania do spokojności publicznej oświadczyć, tak jako też niniejszym aktem najuroczyściej ogłaszamy, że wolnie i z własnej woli wyrzekamy się bez ekscepcji wszelkich praw Naszych do Korony Polskiej, do Wielkiego Księstwa Litewskiego i innych należących do nich krajów, jako też znajdujących się w nich posesji i przynależytości; akt ten uroczysty abdykacji korony i rządu Polski w ręce Najjaśniejszej Imperatorowej Wszech Rosji składamy dobrowolnie i z tą rzetelnością, która postępowaniem Naszym w całym życiu kierowała (…)”. Przytaczając obszerne fragmenty aktu abdykacji, jestem daleki od jakichkolwiek współczesnych analogii. Trochę historii warto jednak znać.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • wsiaz
    11.12.2011 19:45
    Historia kołem się toczy. Teraz należy oczekiwać podziału łópów, co do Imperatorowej, a co dla Rosji... I dodania z wdziecznością, że nas zechcieli wziąść, dla naszego dobra, spokojności i wyższych racji stanu, by nasze dobra narodowe i zasoby naturalne znalazły się w lepszych rękach.
  • Tintin
    11.12.2011 23:15
    Doczekaliśmy dnia, w którym wreszcie ksiądz weźmie się za polityczne rozliczenie Braci K! Traktat Lizboński, jeśli księdzu chodzi po głowie taka analogia podpisał, śp. prezydent Kaczyński, a potem poparł w Sejmie cały klub PiS, na czele z umiłowanym przez GN prezesem Kaczyńskim.

    A co do przytoczonej wyżej sytuacji uczciwie byłoby również napisać, jaką rolę w tych wydarzeniach odegrali stronnicy Poniatowskiego, powolni Rosji ówcześni prymasowie Polski i wolnomularze: Abp Gabriel Podoski, Abp Antoni Kazimierz Ostrowski czy Abp Michał Jerzy Poniatowski.

    Proponuję też księdzu zadanie nieco trudniejsze od pobieżnych czytanek z ks. Kitowicza: proszę może skomentować (bez analogii) fakt skierowania przez papieża Piusa VI 16 grudnia 1795 brewe do Abp. Ignacego Krasickiego, w którym papież nakazał mu wpajać w naród polski obowiązek wierności, posłuszeństwa i miłości nowym panom i królom. Na ten konsekwentnie przemilczany sojusz władczy zwracali już krytyczną uwagę wielcy wieszczowie Słowacki (Beniowski) i Mickiewicz (Dziady).

    Nie sądzę, żeby chciało się księdzu brać za bary z powikłaną historią polskiego Kościoła i Państwa. Wszak wystarczą tylko pojedyncze kadry, aby wytworzyć czarno-biały obraz: my jesteśmy dobrzy, oni źli. Prawie-proste i prawie-kościelne.
    doceń 3
  • in pace
    12.12.2011 22:18
    Czy GN nie zamierza wspomnieć o swej zmarłej koleżance redakcyjnej?
    doceń 0
  • Oberschlesier
    14.12.2011 15:15
    Szlachta polska nie utracila majatkow po utracie niepodleglosci-chyba ze podnosila reke na wladze np. rosyjska. Bardzo dobrze sie im sie zylo , wyjezdzali do Paryza sie zabawic i po modne stroje. A 90 proc to byli chlopi panszczyzniani bici po pysku i traktowani jak smieci ludzkie przez "braci Polakow", ktorzy na te uciechy harowali i bylo im gleboko gdzies w jakim sa panstwie- patrz rabacja galicyjska kiedy polski chlop mordowal polskich wlascicieli dworkow jak sie to dzis nazywa. I to wladze zaborcze zniosly pansczyzne a nie konstytucja 3 maja, ktora dlatego byla bardzo wstecznym projektem nawet jak na swoje czasy. Tak wiec skonczcie juz z zaklamywaniem historii. Polska mitomania narodowa juz kruszeje i wszystkie klamstwa zostana wyswietlone.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji