GN 24/2018 Archiwum

A jednak żyje

Gdy już się wydawało, że kontakt z rosyjską sondą Fobos-Grunt został bezpowrotnie stracony, ta nagle odezwała się.

8 listopada rozpoczęła się misja Fobos, której zwieńczeniem miało być lądowanie na Fobosie (luty 2013), jednym z księżyców Marsa, pobranie próbek jego gruntu (marzec 2013) i dostarczenie ich z powrotem na Ziemię (sierpień 2014). Krótko po starcie, w trakcie manewrów, jeszcze na ziemskiej orbicie, zauważono usterkę jednego z silników. Rosjanie chcieli silnik naprawić zdalnie, ale okazało się to niemożliwe, bo urwał się kontakt z sondą. Być może teraz, gdy kontakt został wznowiony, usterkę silnika uda się naprawić. Bezzałogowa sonda Fobos-Grunt kosztowała 170 mln dolarów.

« 1 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji