Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Dzieci państwowe

Ludzie bez zasad mogą uczyć moralności. Ale nie mogą nauczyć.

Rodzicom ze Środy Śląskiej odebrano pięcioletnią córeczkę, bo w przedszkolu narysowała postać z czymś dużym poniżej pasa. Zrobiono larum, że to genitalia, choć dziewczynka wyjaśniała później, że narysowała, jak rodzi się dziecko. Psycholog uznał jednak, że to dowód na molestowanie małej przez dziadka. Pewnego razu przyjechała policja i zabrała dziewczynkę do domu dziecka. Szok, jakiego doznało dziecko, może być porównany tylko z szokiem rodziców.

Czy „postępowcom” już wszystko kojarzy się z seksem? Ale dobrze, nawet gdyby jakieś dziecko rzeczywiście narysowało genitalia, to czego by to dowodziło? Może maleństwo obejrzało konferencję Palikota, wymachującego plastikowym penisem? Zresztą wystarczy, żeby dziecko poszło z mamą do księgarni, gdzie na półce z książkami dla dzieci, obok „Dużej książki o aborcji” zobaczyłoby „Wielką księgę cipek” i „Wielką księgę siusiaków”. Jedno spojrzenie na okładkę tej ostatniej i już dziecko wie, jak wygląda członek w stanie wzbudzenia – i nie chodzi wcale o zdenerwowanego przedstawiciela partii politycznej.

Dzieci mogłyby bezpiecznie rysować genitalia, ale na krzyżu. Wtedy sytuacja byłaby radykalnie inna. Rodzice dostaliby pochwałę z ministerstwa kultury i stypendium na rozwój małego geniusza pod kierunkiem najsłynniejszej polskiej artystki Doroty Nieznalskiej. Po roku takiego szkolenia, wspartego przez edukatorki seksualne z grupy „Ponton”, dziecko mogłoby już tworzyć ilustracje do kolejnej książki dla dzieci pod tytułem „Wielka księga bezpiecznego seksu”.

Dziwnie to państwo chroni dzieci, jednocześnie pozwalając bezwstydnie wywlekać goliznę na widok publiczny. Niedawno „salon” prowadził w swoich gazetach dyskusje na temat słuszności przyzwyczajania dzieci do widoku gołych dorosłych. Przeprowadzano sondaże na temat liczby rodzin, w których rodzice chodzą nago przy dzieciach, „autorytety” wyrażały ubolewanie, że nagość w polskim społeczeństwie wciąż jest „tabu”.

Niechby potem dziecko takich „odtabuizowanych” rodziców narysowało w przedszkolu mamę i tatę. Oj, będzie się działo. No chyba że to będzie „rodzina w kruchej postaci” – jak mówi nowa minister od równości o lesbijkach lub gejach z dzieckiem. W takim wypadku, oj, działoby się z Polską. Natychmiast rzuciłyby się na nas Bruksele ze Strasburgami, ONZ z Helsińską Fundacją Praw Człowieka i Kampania Przeciw Homofobii z Obrońcami Praw Zwierząt.

Wydarzenie w Środzie Śląskiej jest nadzwyczaj niebezpiecznym sygnałem dla wszystkich normalnych rodzin. Okazuje się, że urzędnicy mogą jednym ruchem zniszczyć życie zarówno dzieci jak i ich rodziców. Bo pozwalają im na to mechanizmy stworzone przez ludzi władzy o coraz bardziej „neutralnym” światopoglądzie. A może być jeszcze gorzej, o ile Sejm nie odwoła Wandy Nowickiej z funkcji wicemarszałka Sejmu. Pani ta wśród swoich priorytetów umieszcza edukację seksualną, co daje pewność, że to zły kierunek. Pytanie jednak, dlaczego takim ludziom tak zależy na wychowaniu naszych dzieci? Może dlatego, że nie za bardzo wyszło im z własnymi.

« 1 2 »
oceń artykuł
  • Fryderyk
    01.12.2011 12:48
    Wyszło szydło z worka patronką Środy Śląskiej jest Magdalena Środa, dlatego dzieją się tam takie rzeczy. Ktoś utalentowany mógłby na ten temat napisać nawet limeryk, chętnie poczytam.
    doceń 2
  • Zibi
    02.12.2011 21:40
    A za co uznał,Owieczko, skoro po jego opinii sąd podjął taką decyzję?
  • Limerykotwórca
    02.12.2011 22:19
    Była Jadwiga Śląska
    co świętą została po śmierci.
    I jest Magdalena Środa
    co dziwny ma pogląd na dzieci.
    I jakoś się tak porobiło,
    że jest awantura niewąska.
    Bo nagle się okazało,
    że hitem jest Środa Śląska!

    :))))))))))
  • Bronak Kamarouski
    03.12.2011 19:46
    Limerykotwórca - wg mnie limeryk jest wyśmienity! Wieloznaczny, dla ludzi myślących, ale nie dla Myślącego, piotrap, KaeL-a, i innych ad vocem...
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji