Nowy numer 42/2019 Archiwum

Komentarze do Ewangelii

« » Lipiec 2019
N P W Ś C P S
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10

Piątek 5 lipca 2019

Czytania »

ks. Jerzy Szymik

To potężnie drażni faryzeuszów i antyklerykałów

Mt 9, 9-13

Jezus, wychodząc z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego na komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną!» A on wstał i poszedł za Nim.

Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i zasiadło wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: «Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?»

On, usłyszawszy to, rzekł: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”. Bo nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».

Wasz Nauczyciel jada wspólnie z grzesznikami. Mt 9,11

Ewangelia z komentarzem. Słowa najważaniejsze rozważa ks. Jerzy Szymik
Gość Niedzielny

Jezusowe „Pójdź za Mną” w dzisiejszej Ewangelii. Mam wrażenie, że to jeden z trzech najważniejszych i najczęstszych biblijnych apeli Boga do człowieka: nawróć się, uwierz, pójdź za Mną. Myślę dzisiaj, że kiedy 40 lat temu w wielkoczwartkowe popołudnie przyjmowałem święcenia kapłańskie, było zapewne tak jak w dzisiejszej Ewangelii: przyszedł lekarz do tego i po tego, który źle się miał i nadal nie najlepiej się ma, stale potrzebuje lekarza. Ale od tamtej pory jadam z Nim wspólnie. Choć to potężnie drażni faryzeuszów i antyklerykałów. Żeby też o moim życiu można było napisać to, co napisano o życiu tamtego, siedzącego w celnej komorze: „wstał i poszedł za Nim”. I cokolwiek się z nim działo, szedł za Nim.


  • Gabriela
    05.07.2019 07:02
    Celnik Mateusz wyszedł z komory celnej czynić miłosierdzie. Poszedł za Jezusem nie tyle po to, aby z Nim „wspólnie jadac”, lecz aby być Jego rękoma, nogami, ustami. Jego myślą i Jego sercem. Aby - tak, jak Mistrz - nie mieć gdzie „skłonić głowy”, bo to przecież „lisy maja nory, a ptaki gniazda”. I ostatecznie po to, aby zostać Ewangelistą, czyli zamiast wpisywania na kontach bliźnich cyfr typu „winien - ma” dać światu słowo Dobrej Nowiny. O jego zbawieniu.
  • Ewa
    05.07.2019 11:30
    Wychodzac z komory celnej raczej Mateusz nie mial pojecia, jakie zafania o zycie go czeka. Slyszalam kiedys piekne kazanie, ze Jezus byl pierwsza osoba, ktora go nie oceniala, ale spojruala na niego z miloscia. Kto spojrzy w oczy Jezusowi, nie oprze sie Jego milosci i idzie za Nim.
    doceń 1
  • Pit&K
    05.07.2019 12:16
    Często boimy się tego Boskiego spojrzenia MIŁOŚCI w nasze oczy i wymyślamy megatony drobiazgów i trzymamy się upodobań do małostek, ale jest to zaledwie pył, który ON otrzęsie ze swych sandałów i może się więcej nie powtórzy ten właściwy moment na zbawienie duszy?!
    doceń 0
  • Bart
    05.07.2019 13:24
    "Choć to potężnie drażni faryzeuszów i antyklerykałów." To stwierdzenie to jakiś fałsz, co najwyżej intuicja - błędna intuicja, żaden fakt. To wspólne z Nim spożywanie ani potężnie ani wcale nie drażni antyklerykałów. Antyklerykałów po prostu drażni KLERYKALIZM!
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy