Premier Izraela Benjamin Netanjahu poinformował w piątek, że izraelskie wojska (IDF) przekroczyły rzekę Litani w płd. Libanie. Dodał, że izraelscy żołnierze są też obecni w stolicy kraju, Bejrucie oraz Dolinie Bekaa. Izrael zapowiadał, że na obszarze od granicy do Litani stworzy strefę buforową.
"Nasze siły przekroczyły rzekę Litani. Wkroczyły na obszary strategiczne. Działamy również w Bejrucie, w dolinie Bekaa, na całej linii frontu i atakujemy Hezbollah bezpośrednio" - powiedział szef izraelskiego rządu podczas wizyty w 36. Dywizji Pancernej IDF, która stacjonuje na północy Izraela.
Według relacji izraelskich mediów Netanjahu stwierdził, że wojska IDF "poczyniły spore postępy" oraz osiągnęły "bardzo imponujące wyniki w wojnie z Hezbollahem" w Libanie.
Izrael wyznaczył na południu Libanu tzw. żółtą linię, która określa zakres strefy buforowej. Ma ona objąć obszar od granicy obu państw do rzeki Litani, położonej około 30 km w głąb libańskiego terytorium. W marcu i kwietniu izraelska armia prowadziła działania mające na celu utworzenie jej. Obejmowały one m.in. wypędzanie miejscowej ludności i wyburzanie zabudowań w pasie o szerokości około 4 km od granicy.
Według izraelskich władz powstanie strefy buforowej ma uniemożliwić Hezbollahowi ostrzeliwanie północnej części Izraela. Izraelski minister obrony Israel Kac zapowiadał jednak, że siły IDF będą okupować południową część Libanu.
Od 16 kwietnia między Izraelem a Hezbollahem formalnie obowiązuje rozejm. Mimo to obie strony nagminnie łamią jego postanowienia. Według Światowej Organizacji Zdrowia tylko w tym czasie w izraelskich atakach w Libanie zginęło co najmniej 600 osób. Od początku izraelskiej ofensywy przeciwko Hezbollahowi liczba zabitych w atakach IDF przekroczyła 3,3 tysiąca.
***
W ubiegłym tygodniu w Libanie co 24 godziny średnio 11 dzieci ginęło lub zostało rannych - przekazał w piątek Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci (UNICEF).
Jak podała oenzetowska agencja w ciągu ostatnich siedmiu dni zginęło lub zostało rannych 77 dzieci. Dodano, że od czasu rozpoczęcia zawieszenia broni zginęło 55 dzieci, a 212 zostało rannych.
Rzecznik UNICEF, Ricardo Pires, określił liczbę ofiar jako "porażającą"
Hezbollah przyłączył się 2 marca do wojny USA i Izraela z Iranem, stając po stronie Teheranu. Izrael rozpoczął intensywną operację przeciwko tej grupie. Hezbollah, wspierany i finansowany przez Iran, pozostaje poza kontrolą libańskiego rządu.
Ofensywa, której celem - jak zapewnia Netanjahu - jest zniszczenie Hezbollahu, pochłonęła dotąd, według libańskich źródeł, ponad 3 tys. ofiar śmiertelnych i zmusiła około 1,2 mln osób do opuszczenia domów.
W Libanie od 16 kwietnia oficjalnie obowiązuje zawieszenie broni, zawarte przez Izrael i Liban przy wsparciu prezydenta USA Donalda Trumpa. W nocy z 23 na 24 kwietnia Trump ogłosił kolejne przedłużenie rozejmu, lecz mimo to niemal codziennie dochodzi do izraelskich ataków na południu Libanu.
***
Pomimo tak zwanego zawieszenia broni obserwujemy obecnie alarmującą sytuację w południowym Libanie. Trwa eskalacja działań wojskowych ze strony Izraela, które rozprzestrzeniają się na północ, a nakazy przymusowej ewakuacji na dużą skalę obejmują większość południowej części kraju.
W ostatnich dniach nasze zespoły wspierające lokalne szpitale w Tyr (Sur) i Nabatijja przyjęły kolejne fale osób rannych w obliczu gwałtownie pogarszającej się sytuacji bezpieczeństwa. Według danych WHO w ciągu zaledwie 10 dni odnotowano setki nalotów na obszary, na których prowadzimy działania. Zginęło 9 pracowników ochrony zdrowia, 48 zostało rannych, trafionych zostało 7 karetek pogotowia - relacjonuje organizacja Lekarze bez Granic
Do szpitali, którym udzielamy wsparcia, wciąż trafiają cywile z poważnymi obrażeniami – w tym ze złamaniami czaszki, urazami mózgu oraz odłamkami po wybuchach dronów, które utkwiły w ich płucach i wątrobie. W niektórych przypadkach całe rodziny odniosły obrażenia lub zginęły.
Ta pogarszająca się sytuacja grozi dalszymi konsekwencjami dla dostępu ludności do opieki zdrowotnej. Jeśli zespoły medyczne, w tym pracownicy Lekarzy bez Granic, będą zmuszone do zawieszenia działalności, ludzie pozostaną bez ratującej życie opieki w momencie, gdy potrzeby są ogromne.
Lekarze bez Granic ponownie wzywają władze izraelskie do zapewnienia ochrony ludności cywilnej, personelu medycznego i ratowniczego oraz placówek ochrony zdrowia.
W maju Lekarze bez Granic alarmowali o dramatycznym wzroście ataków na placówki medyczne w konfliktach zbrojnych na świecie. Wbrew prawu międzynarodowemu coraz częściej dochodzi do bombardowań szpitali i karetek, wtargnięć do przychodni czy porwań personelu.
Jak wynika z międzynarodowych danych oraz z doświadczeń Lekarzy bez Granic, liczba ataków na placówki medyczne w strefach konfliktów osiągnęła rekordowy poziom. Liczba ofiar śmiertelnych wśród personelu medycznego i pacjentów w latach 2024–2025 wzrosła ponad dwukrotnie. W 2025 WHO odnotowała łącznie ponad 1300 ataków na placówki medyczne, w wyniku których zginęło ponad 1900 osób.
Trend ten obserwują również Lekarze bez Granic w swoich statystykach. W ciągu ostatniej dekady (lata 2016 – 2025) organizacja odnotowała 102 ataki na prowadzone lub wspierane placówki medyczne. Aż 58 to zdarzenia z ostatnich trzech lat.








