Abp Galbas: chrześcijanin ma być jednocześnie uczniem i misjonarzem

Konferencja prasowa przed XIX Świętem Dziękczynienia.

Chrześcijanin ma być jednocześnie uczniem i misjonarzem. Chcemy sobie zrobić rachunek sumienia: czy ja jestem świadkiem wiary? czy się swojej wiary nie wstydzę, czy mam odwagę ją pokazywać? - mówił abp Adrian Galbas na konferencji prasowej zapowiadającej obchody XIX Święta Dziękczynienia.

Obchody XIX Święta Dziękczynienia odbędą się 7 czerwca w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie.

Podczas piątkowej konferencji prasowej zapowiadającej to wydarzenie metropolita warszawski przypomniał, że obchodom towarzyszyć będzie hasło: "Dziękujemy za świadectwo wiary". Wyjaśnił, że słowa te nawiązują do tematu tegorocznego roku duszpasterskiego Kościoła w Polsce: "Uczniowie - misjonarze".

- To zdanie zaczerpnęliśmy z encykliki "Evangelii gaudium" papieża Franciszka. Papież mówi, że chrześcijanin jest kimś, kto jest jednocześnie uczniem i misjonarzem. Jeśli nie jesteś misjonarzem, to nie jesteś naprawdę uczniem. Chcemy sobie zrobić taki rachunek sumienia z tego, czy ja takim świadkiem wiary jestem? To znaczy: czy się swojej wiary nie wstydzę, czy mam śmiałość i odwagę, by ją pokazywać? - pytał.

Zdaniem abp. Galbasa bycie świadkiem wyrażać się ma przede wszystkim w stylu życia. - To jest najlepsze świadectwo wiary, kiedy żyję zgodnie z tym, co wyznaję - ocenił.

Metropolita warszawski przypomniał, że jak co roku obchodom Święta Dziękczynienia towarzyszyć będzie wprowadzenie do Świątyni Opatrzności Bożej relikwii kolejnych błogosławionych. W tym roku zostaną do niej wprowadzone relikwie bł. Bolesławy Lament w 35. rocznicę jej beatyfikacji i bł. ks. Józefa Stanka - męczennika II wojny światowej.

Zaznaczył, że bł. Bolesława Lament była nie tylko świadkiem wiary, lecz także "filantropką, działaczką charytatywną i kobietą zaangażowaną w dzieła wychowawcze i edukacyjne".

- Ona wszystko to robiła w warunkach bardzo trudnych (...). Nie było w niej przy tym marudzenia, zniechęcenia, jakichś wątpliwości. Więc to ktoś, kogo warto na pewno nie tylko podziwiać, ale próbować naśladować - ocenił.

Abp Galbas dodał, że drugi błogosławiony, którego relikwie zostaną wprowadzone do świątyni, Józef Stanek to młody ksiądz, który trzy lata po święceniach kapłańskich oddał życie walcząc w Powstaniu Warszawskim.

- Mógł uratować swoją skórę, ale tego nie zrobił. Tych dwoje ludzi łączy nie tylko to, że żyli w tym samym czasie - bł. Bolesława żyła trochę dłużej - ale także to, że są związani z Warszawą. Ksiądz Józef poprzez udział w Powstaniu Warszawskim, a Bolesława spędziła tutaj wiele lat - stwierdził.

Poinformował, że procesja z relikwiami błogosławionych wyruszy 7 czerwca o godz. 7.40 z Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego, przechodząc Traktem Królewskim do Świątyni Opatrzności Bożej. Relikwie zostaną uroczyście wniesione do świątyni podczas mszy św. o godz. 12, której przewodniczyć będzie przewodniczący KEP abp Tadeusz Wojda.

Siostra Tomira Brzezińska ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny zaznaczyła, że bł. Bolesława Lament już od młodości nie rozumiała podziałów, a Pan Bóg "zaszczepił w jej sercu pragnienie języka jedności". Dlatego - jak wyjaśniła - kiedy bł. Bolesława tworzyła placówki oświatowe, do zakładanych przez siebie szkół przyjmowała dziewczyny prawosławne i udostępniała kaplicę protestantom.

- W tamtych czasach nikt nie budował ekumenicznych mostów, mur wrogości międzywyznaniowej był faktem. Można by rzec, że Bolesława urodziła się za wcześnie (...), ale nie dla idei ekumenizmu, która dla wykiełkowania potrzebowała stu lat. Święty Jan Paweł II w czasie beatyfikacji powiedział o Bolesławie, że była inspiratorką ekumenizmu w swoim życiu poprzez miłość - podkreśliła s. Tomira.

Wiceprowincjał Warszawskiej Prowincji Pallotynów ks. Grzegorz Kurp przypomniał, że bł. Józef Stanek urodził się w Łapszach Niżnych na Spiszu, a do Warszawy trafił już po święceniach kapłańskich przyjętych w 1941 roku, po ukończeniu Wyższego Seminarium Duchownego Księży Pallotynów w Ołtarzewie.

Kiedy rozpoczęło się Powstanie Warszawskie został kapelanem Armii Krajowej. Od połowy sierpnia był kapelanem w zgrupowaniu "Kryska", działającym na odcinku Powiśla czerniakowskiego. Miał pseudonim "Rudy", ze względu na kolor włosów.

- Istnieją świadectwa, które mówią o księdzu Józefie Stanku, który bardzo mocno angażował się w doraźną, zwyczajną, codzienną pomoc powstańcom. Kulminacja walk nastąpiła we wrześniu 1944 roku, kiedy jego zgrupowanie znalazło się na Czerniakowie na Powiślu, o którym mówi się jako o warszawskich Termopilach. Tutaj rzeczywiście furia, złość i to wszystko, co wiązało się z tym szaleństwem powstania od strony agresorów, uzyskało swoją kulminację - powiedział ks. Kurp.

Przypomniał, że ks. Stanek został powieszony wraz z pięcioma sanitariuszkami w budynku fabryki ultramaryny 23 września 1944 r. Zaznaczył, że według niektórych relacji został powieszony na pasach transmisyjnych znalezionych w fabryce, według innych - że został powieszony na swojej kapłańskiej stule.

Jak zastrzegł ks. Kurp, duchowny miał szansę przedostać się na drugą stronę Wisły i w ten sposób uratować życie, jednak postanowił odstąpić swoje miejsce rannym żołnierzom.

- Tuż przed egzekucją ks. Stanek błogosławił tych wszystkich, którzy byli wokół, również swoich oprawców. Ksiądz Józef jest przykładem odwagi - odwagi kapłana, który nie zostawia swoich owiec, nie zostawia tych, którzy zostali mu powierzeni, szczególnie w najtrudniejszych chwilach - podkreślił.

Zgodnie z tradycją w Święto Dziękczynienia po mszy św. zaplanowano koncerty, Ruchomy Teatr XXI Wieku dla Dzieci, specjalnie przygotowane na to wydarzenie miasteczko z grą rodzinną "Mały ja - wielka misja", warsztaty łowickie, śpiewu, animacje taneczne, pokaz militariów, dmuchańce i występy szczudlarzy. Będzie także możliwość zwiedzenia Muzeum Mt 5,14 Jana Pawła II i kard. Stefana Wyszyńskiego. Obchodom będzie towarzyszyła zbiórka przykościelna na rzecz Świątyni Opatrzności Bożej.

Święto Dziękczynienia ustanowił w 2008 r. abp Kazimierz Nycz. Jest ono kontynuacją inicjatywy podjętej przez Sejm Czteroletni, który postanowił złożyć Bogu dar wotywny w podzięce za możliwość uchwalenia Konstytucji 3 maja. Miało nim być powstanie Świątyni Najwyższej Opatrzności. Planu nie udało się zrealizować z powodu rozbiorów. Prace na rzecz budowy świątyni podjęto w 1918 r. po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Przerwała je II wojna światowa i czas PRL-u. Do realizacji idei wrócił prymas Polski kard. Józef Glemp. 

« 1 »