Maciej Rajfur: W przemówieniu podczas uroczystości prezydent RP Karol Nawrocki podkreślił, że to najwyższe odznaczenie przyznał Pani nie tylko za bohaterską przeszłość i walkę z systemem komunistycznym, ale także za teraźniejszość. Czyli opiekę i pomoc, jaką służy Pani tym, którzy użyczali mieszkań pod tajne kryjówki członkom SW.
Hanna Łukowska-Karniej: Nie poczytuję sobie tego absolutnie za zasługę, ale jako zobowiązanie. Spisałam kiedyś te wszystkie adresy, w których ukrywał się Kornel Morawiecki. Ostatecznie było ich mniej więcej 80. A kolejne 40 trzeba dodać na spotkania z członkami SW. Mam wobec tych ludzi obowiązki, szczególnie że dzisiaj na starość często są samotni, opuszczeni. Pomagam im w potrzebie, odwiedzam, załatwiam różne codziennie sprawy. Właśnie wyszłam dopiero co od koleżanki, która się połamała i potrzebuje wsparcia. Pełnimy przy niej dyżury na zmianę ze znajomymi.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








