Państwo Kościelne działało jak każde inne państwo, stając przed koniecznością obrony swoich granic, dlatego własna armia była dla niego niezbędna. Brak wojska oznaczałby również, że papież mógł zostać łatwo podporządkowany władcy, który zdobędzie Rzym. Ten ostatni argument jest o tyle problematyczny, że papieska armia przez wieki uchodziła za słabą siłę i papiestwo wielokrotnie dostawało się pod „opiekę”, np. królów Francji. Po licznych przemianach dzisiejsza sytuacja Watykanu jest optymalna. Papież zachowuje autorytet duchowego przywódcy i nie musi angażować się zbrojnie w konflikty.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








