Działająca nielegalnie i wielokrotnie represjonowana przez władze Cesarstwa Rzymskiego wspólnota chrześcijan w każdym kolejnym papieżu widziała przede wszystkim autorytet moralny i honorowe pierwszeństwo wśród innych biskupów tamtej doby. Nie miał on jednak formalnej jurysdykcji nad poszczególnymi Kościołami lokalnymi. Jednak już wówczas biskup Rzymu zarządzał majątkiem rzymskiej wspólnoty i organizował pomoc dla potrzebujących gmin. Jego kompetencje nie wynikały z formalnej jurysdykcji, lecz z prymatu Piotrowego, który był uznawany w całym chrześcijańskim świecie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








