Wokół życia i śmierci Janiny Lewandowskiej narosło mnóstwo legend. W rzeczywistości nie wykonywała rekordowych skoków z wysokości pięciu kilometrów, nie była oficerem, nie wykonywała w czasie wojny lotów bojowych i nie została zestrzelona – ani przez Niemców, ani przez Sowietów. Wszystkie te mity rozwiewa Agata Puścikowska w książce „Lotniczka”, w niczym nie umniejszając swojej bohaterce. „Przekonają się państwo, mam nadzieję, jak ciekawa jest Janina: zarówno w swoim zagubieniu, jak i ambicjach, w poszukiwaniu siebie, w walce o zdrowie, o przyszłość, w niejednoznacznych relacjach z bliskimi, w przeróżnych zdolnościach, ale i… ich braku. Zapewniam, że jest dużo bardziej inspirująca niż Janina ze spiżu postawiona na pomniku, zakurzona i nieprzystępna” – pisze autorka we wstępie. I słowa dotrzymuje.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








