Posłuszny do końca

Nie Asyż, Greccio czy La Verna. Dla Franciszka i przyszłości zakonu kluczowy był Rzym. To tam ważyły się losy jego reguły.

Franciszek nie był rewolucjonistą, lecz reformatorem. Trwał w Kościele i kochał go takim, jaki jest. Z jego błędami i słabościami. Wzlotami i upadkami. Zawsze działał w bezkompromisowym posłuszeństwie wobec papieża. Nigdy nie oddzielał Kościoła od Chrystusa. I nie przeciwstawiał charyzmatu instytucji czy kościelnej hierarchii. Jego prorocka misja wskazywała, że Ewangelia jest powierzona właśnie Kościołowi. I że w nim – we wspólnocie wiernych, duchownych i świeckich – winna być ucieleśniana. Zawsze w łączności z Rzymem i w jedności z papieżem.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
« 1 »

Ks. Rafał Skitek Ks. Rafał Skitek