Błogosławiona matka Salomea urodziła się w 1211 roku, jak przystało na córkę księcia Leszka Białego – na Wawelu, niedaleko Grodzkiej nr 54, gdzie znajduje się klasztor klarysek, który odwiedzamy. Wtedy ta leżąca przy Trakcie Królewskim ulica nosiła nazwę św. Andrzeja ze względu na wznoszący się przy niej od XI w. kościół pod takim właśnie wezwaniem. W tym klasztornym krajobrazie wszystko wydaje się pozostawać niezmienne od ponad siedmiu wieków. Zmieniają się pokolenia zamieszkujących tu sióstr, które nowymi oczami wpatrują się w umieszczone w kaplicy i w pomieszczeniach klasztornych wizerunki bł. Salomei, próbując zgadnąć, co widziała, wznosząc oczy do nieba. Krakowskie mniszki to najstarsza w Polsce wspólnota klarysek i najliczniejsze ze zgromadzeń kontemplacyjnych w kraju. – Jesteśmy klasztorem autonomicznym – wyjaśnia Elżbieta Sander, matka ksieni. – Wszystkie zgłaszające się do naszego domu siostry zostają w nim do końca życia.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








