Niezależna Międzynarodowa Misja Śledcza ONZ w Sudanie oceniła w opublikowanym w czwartek raporcie, że masowe mordy dokonywane na społecznościach niearabskich, do których doszło podczas zajmowania miasta Al-Faszir przez rebeliantów z Sił Szybkiego Wsparcia (RSF), noszą znamiona zbrodni ludobójstwa.
26 października, po kilkunastu miesiącach oblężenia, rebelianci z RSF ostatecznie zajęli Al-Faszir, stolicę regionu Darfur Północny na zachodzie Sudanu. Mieszkańcy i obrońcy miasta przetrwali ten okres praktycznie bez żadnej pomocy z zewnątrz. Jak donosiły organizacje pomocowe, w mieście panowały bardzo trudne warunki, w tym głód i brak dostępu do lekarstw. Po wycofaniu się sudańskiego wojska z Al-Faszir pojawiły się pierwsze informacje o zbrodniach dokonywanych przez RSF w mieście i jego okolicach.
Jak podano w raporcie, przed zajęciem miasta Al-Faszir i jego okolice były zamieszkiwane głównie przez społeczność pochodzenia niearabskiego - w mieście żyła ludność Zaghawa, a w obozach dla przesiedleńców w regionie mieszkały osoby z grup etnicznych Fur, Berti, Masalit i Tama.
Misja ONZ poinformowała, że znalazła dowody na to, że rebelianci wielokrotne przeprowadzali skoordynowane operacje zbrojne, których celem było atakowanie poszczególnych osób ze względu na płeć, pochodzenie etniczne czy domniemane poglądy polityczne. Wśród aktów przemocy wymieniono m.in. masowe zabójstwa, gwałty oraz narzucanie warunków życia mających na celu fizyczne zniszczenie grupy.
- Skala, poziom koordynacji i publiczne poparcie dla operacji ze strony kierownictwa RSF dowodzą, że zbrodnie popełnione w Al-Faszir i jego okolicach nie były przypadkowymi ekscesami wojennymi - powiedział Mohamad Chande Othman, przewodniczący misji. Dodał, że "stały się one częścią zaplanowanej i zorganizowanej operacji, noszącej znamiona ludobójstwa".
Ostateczna wersja raportu została przekazana rządowi Sudanu, ale nie otrzymano do niego dotychczas żadnych komentarzy. Także RSF nie odpowiedziały na prośby misji o spotkanie z jej kierownictwem. Rebelianci wcześniej zaprzeczali takim oskarżeniom.
RSF i armia sudańska nie odpowiedziały również na prośby o komentarz wysłane przez agencję Reutera.
Wojna domowa w Sudanie trwa od kwietnia 2023 r. Wybuchła w wyniku walki o władzę między dwoma dowódcami - armii wiernej rządowi i RSF. Według danych ONZ działania zbrojne pochłonęły ponad 43 tys. ofiar śmiertelnych oraz zmusiły około 14 mln ludzi do opuszczenia domów. Organizacja określa trwającą tam sytuację jako najgorszy kryzys humanitarny na świecie.








