Piotr Legutko: Podobno dziennikarz zaczyna pisać powieść sensacyjną, gdy wie więcej, niż mógłby napisać w reportażu śledczym.
Mariusz Staniszewski: Ja piszę dla przyjemności. Ale rzeczywiście, zawsze jest ileś historii, których nie można było opowiedzieć do końca, albo nie można było opowiedzieć wcale w gazecie czy tygodniku. Z wielu powodów. Z ostrożności procesowej, ale też, by kogoś nie skrzywdzić. Poza tym nie wszystko da się ująć w kilku tysiącach znaków, a w dodatku dziennikarze, pisząc powieść, rzadko opisują jakąś prawdziwą historię „jeden do jednego”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








