Kampania wyborcza to sól demokracji, „lecz gdy sól utraci smak, czymże ją posolić?”. W teorii o tym, kto wygrywa wybory, decydują obywatele, a prawo rygorystycznie określa zasady gry i sposób finansowania kampanii. W praktyce, przy wyrównanym poparciu dla kandydatów, o wszystkim mogą dziś decydować wielkie pieniądze i nowe technologie – przy bierności organów państwa. Andrzej Gajcy i Wojciech Mucha opisali, jak to się robi na przykładzie wyborów sprzed roku, w drugim co do wielkości mieście w Polsce. Wszelkie podobieństwo mechanizmów i postaci pojawiających się w książce „Kampania. Jak wygrać wybory i nie dać się złapać” do kampanii prezydenckiej nie jest z pewnością przypadkowe.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








