Jak się okazuje, nie tylko znajdujemy się w czołówce krajów, które wspomagają Ukrainę i które przyjęły najwięcej uchodźców w czasie wojny z Rosją, ale również nasza kinematografia wybiła się na pierwsze miejsce – pod względem liczby zrealizowanych na ten temat filmów. Polscy reżyserzy podjęli temat wojny na Ukrainie w aż trzech obrazach, w których jest ona wątkiem pierwszoplanowym. Dwa z nich rozgrywają się bezpośrednio w strefie wojny. Szkoda, że ilość nie przeszła w jakość, bo filmy „Pod wulkanem” Damiana Kocura i „Dwie siostry” Łukasza Karwowskiego, łagodnie mówiąc, nie należą do udanych.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








