Nowy numer 4/2019 Archiwum

Nie robić przykrości tęczy

To, że na świecie jest kolor czarny i kolor biały, wcale nie oznacza, że świat jest czarno-biały. I to nawet wbrew najlepszym chęciom ze strony tych, którzy nie wiadomo po co i za jaką cenę chcieliby wszystko maksymalnie uprościć.

Święty Paweł pisze w Liście do Rzymian: „Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra” (8,28). Na pierwszy rzut oka zdanie to jest proste i wydaje się, że nie ma co dzielić włosa na czworo. Wiemy jednak, że List do Rzymian został napisany w języku greckim i że nie posiadamy dzisiaj oryginału, który mógłby wyjść z ręki św. Pawła.

W starożytności ludzie przepisywali ręcznie teksty i chociaż dziś posiadamy po nich setki rękopisów, to jednak okazuje się, że nie wszystkie teksty są identyczne. Patrząc zatem na różnice w manuskryptach oraz na możliwości różnego tłumaczenia, jakie daje tekst grecki, możemy zdanie św. Pawła przetłumaczyć przynajmniej na cztery sposoby:

1. „Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra”. Pan Bóg współpracuje z tymi, którzy go kochają zawsze dla ich dobra. Tak rozumie to zdanie zarówno wielu ojców Kościoła, jak i komentatorów współczesnych.

2. „Bóg sprawia, iż wszystko współdziała z tymi, którzy Go miłują”. Za tą interpretacją idzie wielu współczesnych uczonych, a wśród nich założyciel Francuskiej Szkoły Biblijnej w Jerozolimie Marie-Joseph Lagrange.

3. „Wszystkie rzeczy współdziałają dla dobra tych, którzy miłują Boga”. Tak rozumie ten tekst wiele rękopisów starożytnych, które przed czasownikiem „współdziałać” nie mają w swoim tekście słowa „Bóg”. Taką wersję podają: Kodeks Synajski z IV wieku, Efrema i Bezy z V wieku, przekład łaciński Wulgata, Euzebiusz, Cyryl Jerozolimski, Chryzostom, Augustyn i wielu innych starożytnych pisarzy.

4. „Duch współdziała we wszystkim dla dobra tych, którzy miłują Boga”. Idąc za tymi rękopisami, które opuszczają słowo „Bóg” przed czasownikiem „współdziała”, niektórzy bibliści uważają, że podmiotem czasownika jest „Duch”, o którym mowa w poprzedzającym nasze zdanie wersecie (Rz 8,27).

Ci, którzy chcą, by świat był czarno-biały, powinni teraz postawić pytanie: Która z tych interpretacji jest prawdziwa? Odpowiedź może dać chyba tylko tęcza, i to uśmiechając się przekornie: Nie róbcie mi przykrości, pytając, który z moich kolorów jest prawdziwy i jedyny.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Tetzel
    28.07.2011 18:50
    Tecza w obecnych czasach kojarzy nam sie z ruchami podkreslajacymi swobody natury intymnej....Czy moglby ksiadz z podobna wnikliwoscia przeanalizowac 4 i 5 werset z XX rozdzialu Ksiegi Wyjscia.Jest to fragment, ktory w kosciele rzymskim nie jest zbyt popularny ,poniewaz dotyczy tworzenia obrazow i rzezb,oraz adorowania ich itd.Ze zrozumialych wzgladow przykazanie to zostalo ocenzurowane i nie znajduje sie w katechizmie.Kto ma racje-sw.Epifaniusz z Salaminy,ktorego wspomnienie kosciol obchodzi 12 maja (zwalczal kult obrazow!!!),czy sw.Irena-zwolenniczka adoracji i swietosci obrazow? Czy nie uwaza ksiadz,ze kult obrazow w kosciele to zwykle balwochwalstwo?
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy