Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
Prenumerata z
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
logoSvg
  • Nowy numer
  • Kościół
  • Polska
  • Świat
  • Kultura
  • Nauka
  • Opinie
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Elbląska
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • Więcej
    • Biblia
    • Liturgia
    • Serwisy specjalne
    • Smaki życia
    • Podcasty
    • Wideo
    • Galerie zdjęć
    • Quizy
    • Patronaty
    • Świętokrzyskie zaprasza
    • W stronę trzeźwości
    • Foto Gość
    • Archiwum GN
    • Historia Kościoła
    • Gość Extra
    • Prenumerata

Najnowsze Wydania

  • GN 22/2026
    GN 22/2026 Dokument:(9738638,Charakterni paziowie Jego Królewskiej Mości Mwangi II)
  • Gość Extra 2/2026 (16)
    Gość Extra 2/2026 (16) Dokument:(9730825,Na tobie zbuduję Kościół)
  • GN 21/2026
    GN 21/2026 Dokument:(9728452,Albo nie słyszą, albo nikt nie woła)
  • GN 20/2026
    GN 20/2026 Dokument:(9718961,Nie zmieniajcie nam nauki)
  • GN 19/2026
    GN 19/2026 Dokument:(9708121,Dwie herezje w jednym numerze)
www.gosc.pl → Polska → Dramatyczna relacja księdza z powodzi. Omal nie zginął, zmyty przez falę

Dramatyczna relacja księdza z powodzi. Omal nie zginął, zmyty przez falę przejdź do galerii

 
Ks. Wiktor na zdewastowanej plebanii w Lądku Zdroju. Z krzyżem, który był razem z nim, kiedy znalazł się w śmiertelnej pułapce. Maciej Rajfur /Foto Gość

Ksiądz Wiktor Bednarczyk z Lądka-Zdroju otarł się o śmierć w czasie powodzi, która przechodziła przez miasto. Gdy w pośpiechu zamykał kościół, zabrała go wielka fala. O życie walczył ponad godzinę.

Maciej Rajfur Maciej Rajfur

|

18 września 2024 GOSC.PL

dodane 18 września 2024
aktualizacja 20 września 2024
0 FB Twitter
drukuj wyślij

Lądek-Zdrój to jedno z najbardziej poszkodowanych z powodu powodzi miejsc w Polsce. Pęknięcie tamy w Stroniu Śląskim sprawiło, że do oddalonego o kilka kilometrów Lądka przypłynęła ogromna fala, która zalała nagle dolną część miasta. Nie wszyscy mieszkańcy byli poinformowani o zbliżającym się niebezpieczeństwie. Woda w Lądku już wcześniej wystąpiła z koryta rzeki Biała Lądecka i powoli rozlewała się po mieście. Jednak nadejście wielkiej wody po pękniętej tamie spowodowało tragedię.

Zobacz dramatyczne zdjęcia z Ziemi Kłodzkiej po zejściu fali:

Powódź na ziemi kłodzkiej - po przejściu niszczącej fali [ZDJĘCIA]

Foto Gość DODANE 18.09.2024 AKTUALIZACJA 19.09.2024

Powódź na ziemi kłodzkiej - po przejściu niszczącej fali [ZDJĘCIA]

ZOBACZ ZDJĘCIA: Mieszkańcy Lądka-Zdroju, Stronia Śląskiego, Kłodzka i okolic mówią wprost: było zdecydowanie gorzej niż w 1997 roku. Z powodu pęknięcia tamy w Stroniu Śląskim wielka woda zamieniła Kotlinę Kłodzką w piekło, zabierając samochody, domy, jezdnie i drzewa.​ Dotarliśmy z aparatem tam, gdzie jeszcze nie było służb.  

Księża z parafii Narodzenia NMP w Lądku-Zdroju już przy pierwszej wodzie byli bardzo zaniepokojeni o stan świątyni i Najświętszego Sakramentu. Postanowili jak najszybciej zabezpieczyć święte miejsce. Na ochotnika zgłosił się ks. Wiktor Bednarczyk, wikariusz.

– Woda już dochodziła do kościoła i delikatnie się podnosiła. Była na podwórku na wysokość kostek. Wyszedłem zabezpieczyć Najświętszy Sakrament, sprawdzić, co się dzieje w kościele i zamknąć go. Postanowiłem wyjść z plebanii przez okno z jadalni po drabinie, a parter tam jest wysoki. Od głównego wejścia szedłbym już bowiem po wodzie. Kiedy doszedłem te kilkanaście metrów do kościoła, zobaczyłem, że nie było tam żadnej wody. Sprawdziłem jeszcze zakrystię i strych. Wszystko było porządku. Zrobiłem zdjęcia dla proboszcza. Chwilę później okazało się, że byłem tam za długo – opowiada nie bez emocji młody kapłan.

Gdy wychodził z kościoła, woda podchodziła do kaplicy adoracji przy wejściu na wieżę. Lała się już po podłodze. Zaczął biec, żeby schronić się na plebanii. Zdał sobie sprawę, że nic już nie zdoła zrobić. Wybiegł z kościoła przez drzwi frontowe i wtedy woda lała się już na wysokości kolan. To były sekundy. – Z trudem zamknąłem drzwi i nagle przyszła potężna fala, jak na morzu. Zmyło mnie. Prąd poniósł mnie kilka metrów. Zaczepiłem się o krzaki. Zacząłem się ratować i wspinać po roślinach w wodzie. Zobaczyłem swoją drabinę, która także zatrzymała się na krzakach. Wszedłem na nią i dostałem się na parapet okna. Tam od środka otworzyła mi gospodyni. I wydawało się, że sytuacja jest ustabilizowana – wspomina ks. Wiktor.

Jednak nagle znowu zrobiło się dramatycznie. Gospodyni zniknęła w wodzie. Chwilę wcześniej drzwi na plebanii zostały wyrwane i woda wdarła się z impetem do jadalni, przewróciła panią gospodynię, która jest niskiego wzrostu. Ta postanowiła ratować swoje życie i udało jej się dostać do schodów, gdzie weszła, cała mokra, wyżej. 

– Zostałem sam na parapecie. Chciałem zrobić to samo, co gospodyni, ale nagle wody przybyło do 170 cm i więcej. Wtedy drzwi do jadalni się zatrzasnęły. Zamknąłem okno i nie myśląc zbyt wiele, wskoczyłem do wody wewnątrz pomieszczenia. Dostałem się do drzwi, ale nie mogłem ich otworzyć. Udało mi się je ruszyć na zaledwie 10 cm, mimo że mam trochę siły – opisuje ks. Bednarczyk.

Zdał sobie sprawę, że znalazł się w śmiertelnej w pułapce. Pomieszczenie napełniało się wodą niezwykle szybko. Wrócił do okna, otworzył je i wskoczył na parapet. Na zewnątrz też było pełno wody. – Zobaczyłem mój samochód, który płynął obok kościoła. Nie wiedziałem, co robić. Wpadłem na abstrakcyjny pomysł, że wskoczę na niego. Nurt był bardzo silny i wartki. W jadalni zrobiło się bardzo głęboko. Woda lała mi się przez parapet pomiędzy kolanami. Była mętna i zimna – mówi wikariusz z Lądka-Zdroju.

Znalazł się potrzasku. Było mu coraz zimniej, bo stał cały mokry od kilkudziesięciu minut. Krzyczał: „Ratunku, pomocy!”, ale nikt go nie słyszał, bo na zewnątrz panował straszny szum od przelewania się powodziowej fali. Został sam, zdany na siebie. – Modliłem się. Wzywałem Matkę Bożą i mojego patrona – św. Antoniego. Zobaczyłem też pływający drewniany krzyż, który wisiał na ścianie jadalni. Chwyciłem go i przytulałem cały czas. Był razem ze mną w najtrudniejszym momencie – przyznaje kapłan.

Proboszcz ks. Aleksander Trojan zauważył swojego wikariusza, wyglądając z góry przez okno. Zaczął go ratować. Spuścił mu przedłużacz, a ks. Wiktor złapał płynącego po wodzie węża ogrodowego. Połączył go z przedłużaczem i próbować dostać się w górę kilkukrotnie. Niestety bezskutecznie. Obwiązał więc wężem drabinę, żeby nigdzie nie odpłynąć. – Równolegle coraz gorzej się czułem, traciłem czucie w nogach, zaczęły mi drętwieć. Następowała hipotermia. Postanowiłem zostać na tej drabinie, obserwując zachowanie wody – mówi ks. Bednarczyk.

Nagle gospodyni z góry krzyknęła do niego, że woda opada. Pomyślał, że specjalnie kłamie, żeby podtrzymać go na duchu. Trząsł się bowiem z zimna. Zobaczył po chwili, że miała rację. Woda opadła i to go uratowało.

– Szybko zeskoczyłem do jadalni, kiedy woda sięgała mi do wysokości pępka. Kościelny z mężem gospodyni zeszli z góry i wciągnęli mnie na schody, gdzie byłem już bezpieczny. Miałem w rękach krzyż, który pływał i topił się ze mną. Wziąłem go do siebie do pokoju – opowiada ks. Wiktor.

Przez kilkadziesiąt godzin po uratowaniu nie mógł sprawnie chodzić ze względu na stres i emocje. Nogi miał jak z waty.

Wielka fala idąc ze Stronia Śląskiego zalała Lądek-Zdrój doszczętnie. Parter plebanii został zdewastowany całkowicie. Zalało ściany, meble, obrazy, sprzęt. W kościele rozsadziło od spodu posadzkę.

– Nie ukrywamy, że jesteśmy nieco podłamani, ale nie poddajemy się. Próbujemy to posprzątać. Kościół uchronił się od większych szkód, plebania nie. Ważne, że żyjemy. Bogu niech będą dzięki – podsumowuje kapłan, który o mało co nie zginął w powodzi.

Dramatyczna relacja księdza z powodzi. Prawie zginął zmyty przez falę

« ‹ 1 › »
Powódź na ziemi kłodzkiej - po przejściu niszczącej fali [ZDJĘCIA]

Foto Gość DODANE 18.09.2024 AKTUALIZACJA 19.09.2024

Powódź na ziemi kłodzkiej - po przejściu niszczącej fali [ZDJĘCIA]

ZOBACZ ZDJĘCIA: Mieszkańcy Lądka-Zdroju, Stronia Śląskiego, Kłodzka i okolic mówią wprost: było zdecydowanie gorzej niż w 1997 roku. Z powodu pęknięcia tamy w Stroniu Śląskim wielka woda zamieniła Kotlinę Kłodzką w piekło, zabierając samochody, domy, jezdnie i drzewa.​ Dotarliśmy z aparatem tam, gdzie jeszcze nie było służb.  
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:
  • KOTLINA KŁODZKA
  • LĄDEK ZDRÓJ
  • POWÓDŹ
  • POWÓDŹ 2024
  • STRONIE ŚLĄSKIE

Maciej Rajfur Maciej Rajfur

Polecane w subskrypcji

  • Wymowa owoców
    Wymowa owoców
    Franciszek Kucharczak
  • Braterstwo, które działa. Rycerze Kolumba przekuwają wiarę w czyn
    • Temat Gościa
    Braterstwo, które działa. Rycerze Kolumba przekuwają wiarę w czyn
    Karol Białkowski
  • Uznanie małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą zapowiedzią tego, co nas czeka w przyszłości?
    • polska
    Uznanie małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą zapowiedzią tego, co nas czeka w przyszłości?
    Andrzej Grajewski
  • Poszukiwacz prawdy. Mija rok od śmierci Alasdaira MacIntyre'a
    • Kościół
    Poszukiwacz prawdy. Mija rok od śmierci Alasdaira MacIntyre'a
    Tomasz Rowiński

E-sklep

  • Nowości
  • Książki
  • Pozostałe
  • Historia Kościoła nr 03/2026
    Historia Kościoła nr 03/2026
  • Mały Gość Niedzielny nr 05/2026
    Mały Gość Niedzielny nr 05/2026
  • Gość Extra nr 01/2026
    Gość Extra nr 01/2026 Święty Franciszek. Pierwszy stygmatyk
  • Księga fałszerstw Franka Fałszerza
    Księga fałszerstw Franka Fałszerza
  • Kościół ostatnich ławek
    Kościół ostatnich ławek
  • Radykalni
    Radykalni
  • Arka (gra planszowa)
    Arka (gra planszowa)
  • Terminarz 2026 – Instytut Gość Media (A5, twarda oprawa)
    Terminarz 2026 – Instytut Gość Media (A5, twarda oprawa)
  • Kubek ceramiczny – Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą
    Kubek ceramiczny – Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X