Nowy numer 43/2020 Archiwum

O Człowieku mocnym wiarą

Wielki Post 2011 - Miał ją wypisaną na twarzy, promieniowała z jego gestów, słów. Wiara była stanem jego życia, powietrzem, którym oddychał. Nie uciekajmy od pytań o naszą wiarę. Święci są i po to, by nas zawstydzać.

Wiara każdego człowieka ma w sobie coś unikatowego, dotyka sfery bardzo osobistej, wewnętrznej. A z drugiej strony wiara kształtuje postawy, wybory, słowa – więc jest widoczna. W naszym wielkopostnym cyklu szukamy w Janie Pawle II przede wszystkim człowieka. Pytamy więc o wiarę Karola Wojtyły, o jej rozwój, o jego bycie uczniem, o modlitwę... Oczywiście Jan Paweł II był nauczycielem wiary. A jednak jego słowa nigdy nie były tylko „urzędowym” nauczaniem. Była w nich moc osobistego świadectwa, całkowitego zawierzenia siebie Bogu. Tej siły jego wiary i modlitwy doświadczyliśmy być może najbardziej, gdy wołał: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze tej ziemi” w 1979 r. w Warszawie. Głosił całym sobą Boga, w którego wierzył. Słowem, gestem, całym swoim ciałem. Jego wiara jest pytaniem o naszą wiarę.

1. Człowiek: droga ucznia
Nadprzyrodzony dar wiary został zasiany w serce Karola Wojtyły 20 czerwca 1920 r., w chwili, kiedy przyjął chrzest w kościele parafialnym Ofiarowania NMP w Wadowicach. Wpływ na rozwój tego daru wywarł jego ojciec Karol Wojtyła (matka zmarła, gdy miał 9 lat). „Nieraz zdarzało mi się budzić w nocy i wtedy zastawałem mojego Ojca na kolanach… Ten przykład mojego Ojca był jakimś pierwszym domowym seminarium” – wyznał („Dar i tajemnica”). Wiara przyszłego papieża kształtowała się i dojrzewała na dróżkach Kalwarii Zebrzydowskiej. Stacje maryjne przeplatają się tam ze stacjami Drogi Krzyżowej. Karol Wojtyła wielokrotnie wędrował dróżkami Chrystusa i Jego Matki. Całe życie odprawiał w piątki Drogę Krzyżową, aż po tę pamiętną w ostatni Wielki Piątek, przytulony do krucyfiksu. W Wadowicach był Karmel związany z postacią św. Rafała Kalinowskiego, gdzie, jak pisze Jan Paweł II, „chodziło się do spowiedzi”. Mając 10 lat, tam przyjął szkaplerz, który nosił przez całe życie. Podczas okupacji wczytywał się w klasykę mistyki karmelitańskiej – pisma św. Jana od Krzyża i św. Teresy z Avila.

W wierze Jana Pawła II ważne miejsce zajmowała pobożność maryjna. „Totus Tuus” – to zawołanie biskupie i papieskie jest początkiem modlitwy: „Jestem cały Twój i wszystko, co posiadam, należy do Ciebie. Ciebie przyjmuję we wszystkim, co moje. Daj mi swoje serce, Maryjo”. Te słowa pochodzą z „Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” św. Ludwika Marii Grignion de Montfort. Papież wyznał, że ta książka pomogła mu zrozumieć, że nie tylko Maryja nas prowadzi do Chrystusa, ale i Chrystus prowadzi nas do swojej Matki. „Od dziecka słuchałem godzinek”. Pobożność ludowa ukształtowała wiarę Jana Pawła II. Nigdy się jej nie wyparł, zawsze ją cenił.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama