Nowy numer 43/2020 Archiwum

Taka robota

O zamachach podczas Euro 2012, szpiegach w Warszawie i osłabianiu polskich służb z gen. Zbigniewem Nowkiem rozmawia Jacek Dziedzina.

Gen. Zbigniew Nowek – szef UOP w latach 1998–2001 i Agencji Wywiadu od 2005 do 2008 r.; w PRL działacz opozycji, m.in. współtwórca podziemnego wydawnictwa „Alternatywy”.

Jacek Dziedzina: Służby specjalne wiedzą o naszym spotkaniu?
Gen. Zbigniew Nowek: – Nie sądzę...

Człowiek, który przez lata kierował tajnymi służbami i jest posiadaczem tajemnic państwowych, nie jest obiektem zainteresowania specsłużb?
– Służby mają tyle zadań, że takie działania wobec mojej osoby byłyby tylko stratą czasu.

A jeśli knułbym spisek z kolegą fotoreporterem, to nasze służby wiedziałyby o tym już teraz, nieco później czy o wiele za późno?
– Wykrycie zamachów jest potwornie trudne. A sytuacja może w krótkim czasie zrobić się jeszcze trudniejsza, gdy w kilku krajach arabskich po obaleniu dyktatorów dojdą do władzy islamiści, którzy będą otwarcie lub półotwarcie popierali ekstremistów.

Kilka lat temu ubolewał Pan, że w Polsce nie mamy systemu ostrzegania przed atakiem terrorystycznym. Czy dzisiaj jest podobnie?
– Sytuacja przez ostatnich 10 lat zmieniła się. Teraz wszystkie służby, w tym polskie, jako główne zagrożenie traktują możliwość zamachu terrorystycznego. U nas zostało powołane Centrum Antyterrorystyczne, w ramach Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, do koordynowania tych działań.

Czyli moje i kolegi plany zamachu byłyby wykryte na czas?
– Działalność służb jest jak działanie sapera. Jeśli skutecznie rozbroi wszystkie miny, nikt go nawet za to nie pochwali, bo uznaje się, że zrobił to, co do niego należy. Natomiast jeśli mina wybuchnie, wszyscy szukają winnych. Taka robota. Ale nawet przy rozbrojeniu stu min nikt nie ma pewności, że nie ma jeszcze sto pierwszej. Nikt nie może dać gwarancji, że nic się w Polsce nie wydarzy.

To znaczy, że 50 tys. kibiców, którzy znajdą się na jednym stadionie podczas meczu Euro 2012, nie może być pewnych swojego bezpieczeństwa?
– Sytuacja może wymknąć się spod kontroli. Pamiętajmy, że 11 września 2001 roku okazało się, że można zaatakować nawet wielkie mocarstwo, które miliardy dolarów wydaje na wszelkiego rodzaju służby, ma kilkanaście wywiadów i najbardziej rozbudowany wywiad elektroniczny na świecie.
« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jacek Dziedzina

Dziennikarz działu „Świat”

W „Gościu" od 2006 r. Studia z socjologii ukończył w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracował m.in. w Instytucie Kultury Polskiej przy Ambasadzie RP w Londynie. Laureat nagrody Grand Press 2011 w kategorii Publicystyka. Autor reportaży zagranicznych, m.in. z Wietnamu, Libanu, Syrii, Izraela, Kosowa, USA, Cypru, Turcji, Irlandii, Mołdawii, Białorusi i innych. Publikował w „Do Rzeczy", „Rzeczpospolitej" („Plus Minus") i portalu Onet.pl. Autor książek, m.in. „Mocowałem się z Bogiem” (wywiad rzeka z ks. Henrykiem Bolczykiem) i „Psycholog w konfesjonale” (wywiad rzeka z ks. Markiem Dziewieckim). Prowadzi również własną działalność wydawniczą. Interesuje się historią najnowszą, stosunkami międzynarodowymi, teologią, literaturą faktu, filmem i muzyką liturgiczną. Obszary specjalizacji: analizy dotyczące Bliskiego Wschodu, Bałkanów, Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, a także wywiady i publicystyka poświęcone życiu Kościoła na świecie i nowej ewangelizacji.

Kontakt:
jacek.dziedzina@gosc.pl
Więcej artykułów Jacka Dziedziny

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także