Nowy numer 48/2020 Archiwum

Szturm na Jasną Górę

Jan Paweł II mówił o Jasnej Górze, że tu bije serce naszego narodu. Widać to szczególnie w sierpniu, w samym centrum sezonu pielgrzymkowego.

Przybywają dosłownie ze wszystkich stron Polski. Najwięcej pątników przychodzi w pieszych pielgrzymkach. Najdłuższą trasę pokonali pątnicy z Pomorza. Ze Szczecina w ciągu 20 dni przeszli 621 km, a uczestnicy pielgrzymki elbląskiej pokonali 550 km. Wędrowali 16 dni. Ponad 500 km przeszły też pielgrzymki koszalińsko-kołobrzeska, gdańska i ełcka. Pątnicy z Białegostoku spędzili w drodze dwa tygodnie, pokonując 480-kilometrową trasę.

W pielgrzymce szczecińskiej miał iść ks. Łukasz Urbaniak, ranny w wypadku polskiego autokaru pod Grenoble. Miał poprowadzić grupę z Gryfic. Pielgrzymi do prywatnych intencji dołączyli modlitwę o powrót do zdrowia ks. Łukasza. I za duszę ks. Przemysława Redesa, który w tym wypadku zginął, a miał wygłaszać pielgrzymkowe katechezy.

Uczestników siedleckiej pielgrzymki wspierali pielgrzymi duchowi. Przez wszystkie dni trwania pielgrzymki w swoich domach modlili się w intencji pieszych pątników. Z takiego modlitewnego zaplecza korzystają też inne pielgrzymki. Pątnikom z Białegostoku np. od lat towarzyszy grupa złota, skupiająca nawet kilkuset duchowych pielgrzymów. Otrzymują pielgrzymkowe legitymacje, znaczki, teksty konferencji.

W ubiegłym roku w sierpniu na Jasną Górę dotarło 230 pieszych pielgrzymek, a w nich ponad 143 tys. pątników. Podobnie było w poprzednich latach. Można przypuszczać, że w tym roku liczby będą podobne. Jedno jest pewne: zmieniają się czasy, a pielgrzymów na Jasnej Górze nie ubywa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama