Nowy numer 47/2020 Archiwum

Obraźliwa wierność papieżowi

Benedykt XVI zaprosiłna Synod Biskupów czterech hierarchówz Chin. W tym dwóchz prześladowanego przez komunistyczne władze Kościoła „podziemnego”. Rzecznik chińskiego rządu nazwał to obrazą milionów katolików z tzw. Kościoła patriotycznego.

Wśród 36 hierarchów z całego świata, którzy 2 października w Watykanie rozpoczną obrady, miało zasiąść czterech biskupów z Chin. W Chinach żyje dziś około 13–15 milionów katolików. Biskupi Anthony Li Duan i Aloysius Li Jin Lukian są członkami tzw. Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików Chińskich, oficjalnie uznawanego przez chińskie władze komunistyczne. Oburzenie władz chińskich wywołało dopiero zaproszenie biskupów Lucasa Li Jingfenga i Josepha Wei Jingyi, którzy mieli na synodzie reprezentować katolików tzw. Kościoła podziemnego. Chiny zapowiedziały, że nie zezwolą hierarchom na wyjazd z kraju.

Stosunki dyplomatyczne między Chinami a Stolicą Apostolską zostały zerwane w 1949 roku, po dojściu do władzy komunistów. Od tej pory komunistyczne władze bardzo nerwowo reagowały na jakiekolwiek wypowiedzi i działania Watykanu dotyczące Kościoła nad Żółtą Rzeką. Dopiero kilka miesięcy temu rząd Chin zgodził się na mianowanych przez Stolicę Apostolską biskupów pomocniczych dla dwóch diecezji. Ocieplenie w stosunkach Pekin–Watykan okazało się jednak bardzo krótkotrwałe.

Jeden Kościół
Kluczem do zrozumienia gwałtownej reakcji władz chińskich w sprawie wyjazdu zaproszonych biskupów jest wymuszony podział Kościoła na tzw. „patriotów” i wspólnotę „podziemną”.

Komunistyczne państwo uznaje jedynie Stowarzyszenie Katolików Chińskich, utworzone w 1957 roku. Formalnie stowarzyszenie nie utrzymuje kontaktów ze Stolicą Apostolską i nie uznaje Papieża za widzialną głowę Kościoła. – Jednak portrety papieża wiszą we wszystkich kościołach w Chinach – mówi o. Roman Malek, werbista z Centrum Chińskiego w St. Augustin koło Bonn. O. Malek jest wybitnym znawcą problematyki chińskiej, zaangażowanym w oficjalną pomoc Kościołowi w Chinach. Nie chce mówić o podziale Kościoła w Chinach. Jego zdaniem, jest to obiegowa, popularnie powtarzana opinia, która ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. – Kościół jest jeden – podkreśla werbista. – Oczywiście nie da się ukryć, że działa w dwóch „strukturach”. Jednak istnieją one obok siebie, a nie przeciwko sobie. Księża z obydwu struktur uczą się w tych samych seminariach, współpracują...

Skąd wynikają podziały? Fundamentalny jest stosunek do komunizmu. Kościół „podziemny” jest utożsamiany z postawą zdecydowanego sprzeciwu wobec władzy partii. Z kolei Stowarzyszenie Katolików Chińskich jest, zdaniem o. Malka, bardzo podobny do działającego w PRL Stowarzyszenia Pax.
Ojciec Malek pomaga chińskiemu Kościołowi, na przykład opiekując się tamtejszymi młodymi kapłanami, którzy przyjeżdżają na studia do Europy. – Współpracujemy zarówno z Kościołem „patriotycznym”, jak i „podziemnym” – mówi krótko. Z kolei Joseph Kung, przewodniczący Fundacji Kardynała Kunga, uważa, że różnice są o wiele głębsze i bardziej zasadnicze. – Kościół „podziemny” to prawdziwy Kościół rzymskokatolicki, pozostający w pełnej jedności z Papieżem i Kościołem powszechnym – uważa.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama