Nowy numer 48/2020 Archiwum

Ani słowa na pewien temat?

Czy ostatnie Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski przyniosło rozczarowanie, skoro na pewien gorący temat, zgodnie z deklaracją abp. Sławoja Leszka Głodzia, nie padło ani jedno słowo? Wbrew pozorom – nie.

Biskupi przyjęli bardzo ważny dokument, który wprowadza jasne zasady obecności duchownych katolickich w radiu i telewizji w Polsce.

Kto za to odpowiada?
Przyjęte „Normy” przede wszystkim rozwiewają wątpliwości, które nie tylko w ostatnich tygodniach pojawiały się wśród katolików: kto odpowiada za kościelne media? Teraz wiadomo, że nie może istnieć katolicka stacja telewizyjna lub katolicka rozgłośnia radiowa, będąca własnością diecezji lub zakonu, za którą nie odpowiada albo miejscowy biskup, albo Konferencja Episkopatu Polski. Nie ma tu mowy o żadnej autonomii. Bez zgody biskupa lub Konferencji Episkopatu nie wolno założyć takiego medium. Bez ich zgody nie wolno w nazwie używać przymiotnika „katolicki”. Jeden z polskich biskupów pokazał niedawno, że nie jest trudne wyegzekwowanie przestrzegania tego typu przepisu.

Ogłaszając normy dotyczące występowania duchownych w mediach, biskupi bardzo mocno podkreślili, że to na nich spoczywa odpowiedzialność za kształt nie tylko katolickich rozgłośni i stacji telewizyjnych. Odpowiadają nawet za treść pojedynczych audycji przekazujących naukę chrześcijańską.

Nie znasz się, nie gadaj
Konsekwencją tego przypomnienia (nie jest to przecież nowa zasada) są następne istotne normy. Między innymi ta, która charakteryzuje wypowiadających się w imieniu Kościoła (nie tylko duchownych!). Powinni być kompetentni, wierni Ewangelii, dysponujący rzetelną wiedzą, roztropni i odpowiedzialni. I niezwykle istotne zastrzeżenie: jeśli się na czymś nie znają, po prostu nie powinni się na ten temat wypowiadać dla mediów.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama