Nowy numer 48/2020 Archiwum

Maksymalnie święta(y)

Myśl: Każdy z nas otrzymuje wystarczającą „porcję” Bożej łaski, aby stać się człowiekiem na Bożą miarę, czyli maksymalnie dobrym.

Niepokalane Poczęcie to chyba najmniej zrozumiała uroczystość maryjna. W liturgii słyszymy Ewangelię o zwiastowaniu, co może prowadzić do zamieszania. „Niepokalane Poczęcie” rozumie się często jako poczęcie Jezusa w łonie Maryi za sprawą Ducha Świętego. A tu nie o to chodzi!

A o co? O poczęcie Maryi, czyli początek Jej istnienia. Sprawa jest jeszcze bardziej złożona. W gruncie rzeczy nie świętujemy wydarzenia z życia Maryi, ale zwracamy uwagę na niezwykłe działanie Boga, którego ona doświadczyła od samego początku swojego życia. Akcent pada nie na „poczęcie”, ale na „niepokalane”. Dogmat mówi, że „błogosławiona Dziewica Maryja aktem łaski i na mocy szczególnego przywileju Wszechmogącego Boga oraz w przewidywaniu zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – była od pierwszej chwili swego poczęcia, zachowana od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego i uodporniona przeciw niemu”.

Ważne są tutaj trzy kwestie: 1) Natura przywileju polega na uodpornieniu na „zarazę” grzechu pierworodnego, która dosięga i plami każdego człowieka. W tym sensie Maryja przychodzi na świat jako osoba wolna od skażenia buntem i podejrzliwością wobec Boga. 2) Dlaczego tak się dzieje? Ze względu na Jej powołanie na Matkę wcielonego Syna Bożego. 3) Maryja jest zbawiona także przez Chrystusa. Tyle że w Jej przypadku owoce dzieła Jezusa zadziały wstecz lub innymi słowy uprzedzająco. Dla Boga czas nie odgrywa większej roli.

Co to wszystko oznacza dla nas? Patrząc na Niepokalaną, widzimy wyraźnie, że świętość jest w pierwszym rzędzie dziełem Boga. Jego miłość, powołanie, łaska są zawsze przed naszą wolnością, przed naszymi uczynkami, wyborami czy modlitwami. Świętość jest bardziej darem Boga niż zasługą człowieka. Maryja jest „Cała Święta”, jak mówią prawosławni, bo jest cała dziełem Bożej miłości. Oczywiście to nie znaczy, że Maryja nie miała wyjścia, że musiała taka być. Łaska nigdy nie przekreśla wolności. Maryja w chwili zwiastowania powiedziała Bogu „tak”, obdarowana niezwykłą łaską przyjęła Boży wybór. Pozostała Niepokalana, czyli wolna od pychy, egoizmu, jakiegokolwiek skażenia grzechem. I w tym sensie jest dla nas wzorem człowieczeństwa najwyższej próby. Każdy z nas otrzymuje wystarczającą „porcję” Bożej łaski, aby stać się człowiekiem na Bożą miarę, czyli maksymalnie dobrym.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama