Nowy numer 6/2023 Archiwum

Naturalne wspomaganie

Jak wspierać leczenie sezonowych infekcji z wykorzystaniem kitu pszczelego?

Kit pszczeli, zwany też propolisem, jest wykorzystywany przez pszczoły do ochrony ula przed szkodliwymi bakteriami i grzybami.

Jak wygląda i jak powstaje?

U pszczelarzy można go kupić w postaci lepkich bryłek, proszku lub grudek. Jego kolor w zależności od tego, z jakich surowców powstaje, zazwyczaj jest jasno- lub ciemnobrązowy (czasem brunatny), ale trafia się też o lekko zielonkawym lub bardzo ciemnym zabarwieniu. Pszczoły produkują go z różnych wydzielin roślinnych. Głównie z masy żywicznej wydzielanej przez pączki niektórych roślin. W naszej strefie klimatycznej są to najczęściej topole, brzozy, osiki, drzewa iglaste, kasztanowce oraz kwiatostany słonecznika czy smółki. Żywice zbierane przez starsze robotnice, przenoszone na tylnych odnóżach owadów, mieszane są z wydzieliną pochodzącą z ich głowowych i żuwaczkowych gruczołów. Tak zabezpieczony surowiec pszczoły przenoszą do ula, gdzie robotnice obgryzają go i mieszają z woskiem.

Do czego pszczołom służy propolis? Przede wszystkim do uszczelniania wszelkich szpar w ulu. Dezynfekują nim ramki, wnętrza plastrów i ściany mieszkania. Spotkać można też propolisowe „wycieraczki” przy wlocie do ula, tak aby każda wylatująca z niego i wlatująca z powrotem pszczoła miała z nim styczność. Jest jeszcze jedna ważna funkcja. Wszyscy intruzi, którzy dostaną się do ula (np. owady czy małe gryzonie), a których pszczoły nie są w stanie usunąć, są mumifikowani propolisem, aby nie doszło do ich rozkładu i rozwoju się szkodliwych dla pszczół bakterii i grzybów. Można powiedzieć, że pszczoły propolisem wzmacniają konstrukcję ula, zapewniając jednocześnie odpowiednie warunki higieniczne jego mieszkańcom. Warto wiedzieć, że jedna pszczoła podczas lotu przynosi ok. 10 mg propolisu. W ulu jedna rodzina jest w stanie wyprodukować około 150 g tego surowca, a kilogram kitu pszczelego wymagałby ok. 100 tysięcy pszczelich lotów.

Pozyskiwanie i wykorzystanie

Kit pszczeli z reguły pozyskiwany jest przez pszczelarzy latem. Jest on zeskrobywany ze ścianek i ramek ula. Cenniejszy jest jednak ten zgromadzony przez pszczoły na siatkach umieszczonych na listwach podtrzymujących plastry.

Propolis zawiera żywice, woski, polifenole, polisacharydy, ziarna pyłku, witaminy, minerały, lotne oleje i wydzieliny dodawane przez pszczoły. W sumie zidentyfikowano w nim ponad 200 substancji, których proporcje i skład różniły się w zależności od terenów, na jakich pozyskiwały je pszczoły. Większość tych związków rozpuszcza się w alkoholu. Ekstrakty dodawane są do wielu kosmetyków, maści leczniczych, czopków i kropli. Kremy do twarzy z dodatkiem propolisu mają działanie przeciwzapalne, kojące i przeciwtrądzikowe. Szampony i płyny do włosów zapobiegają powstawaniu łupieżu i przetłuszczaniu się włosów. Dodany do past do zębów wzmacnia dziąsła, ma właściwości przeciwzapalne i przeciwbakteryjne oraz uśmierza ból przy paradontozie.

Propolis w postaci wyciągu etanolowego działa przeciwwirusowo, przeciwpierwotniakowo i grzybobójczo. Dobrze zwalcza bakterie, wzmagając działanie antybiotyków. Dlatego może być stosowany do leczenia sezonowych infekcji i chorób górnych dróg oddechowych. Propolis, jak podaje dr H. Różański, wspomaga też działanie glikozydów nasercowych, czynności skurczowe serca, ma działanie przeciwzakrzepowe i przeciwzawałowe. Wspomaga też działanie preparatów z jemioły, obniżających ciśnienie i działających przeciwmiażdżycowo.

W sklepach zielarskich i aptekach dostępne są preparaty propolisowe w postaci nalewek czy kropli. Warto jednak nabyć propolis u pszczelarza i nalewkę zrobić samemu. Przy zakupie trzeba upewnić się, czy propolis jest nieprzetworzony. Zdarza się bowiem przetapiany w wysokiej temperaturze, co znacznie osłabia jego działanie. W nieprzetworzonym znaleźć można resztki wosku, pyłków, a czasem nawet fragmenty pszczół. W nalewce wszystkie te zanieczyszczenia opadną na dno. •

Nalewka propolisowa

• 10 g propolisu • 100 ml alkoholu 70–74% W niewielkim słoiku umieścić propolis i zalać go alkoholem. Odstawić w ciemne miejsce na tydzień, a następnie zlać klarowną nalewkę do innego naczynia lub butelki. Pozostałość jeszcze raz zalać niewielka ilością alkoholu, przelać przez gazę lub gęste sitko do zlanego wcześniej płynu. W razie zaczynającej się infekcji (przeziębienia, bólu gardła, grypy, anginy, zapalenia oskrzeli) nalewkę można zażywać (np. na cukrze) w ilości 1 łyżeczka 2 razy dziennie. Jak podaje dr H. Różański, rozcieńczoną z wodą nalewką można pędzlować też opryszczkę, liszaje, ropnie, wypryski i pleśniawki. Nalewkę należy przechowywać w szczelnie zamkniętym słoiku lub butelce.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Anna Leszczyńska-Rożek

Redaktorka działu „4 strony kobiety"

Absolwentka muzykologii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Współzałożycielka Stowarzyszenia Śląska Kawiarnia Naukowa, w którym koordynowała projekty „Cztery żywioły" (cykl zajęć dla dzieci w gorszej sytuacji materialno-rodzinnej), wystawę fotografii naukowej „Mikro-Makro. Skale wszechświata" i cykliczne spotkania Śląskiej Kawiarni Naukowej w Katowicach. Autorka tekstów w miesięczniku „Mały Gość Niedzielny". Od 2018 r. w „Gościu Niedzielnym" prowadzi dział Cztery Strony Kobiety. Mama bliźniąt i żona Tomasza. Gra na skrzypcach w zespole Dobre Ludzie. Żegluje, eksperymentuje w kuchni, a od czasu do czasu wyrusza do dalekich krajów (m.in. Uganda, Islandia i Indie), by poznawać nowych ludzi, smaki, zapachy i miejsca.

Kontakt:
Więcej artykułów Anny Leszczyńskiej-Rożek