Nowy numer 4/2023 Archiwum

Różdżka z pnia Jessego i król Sennacheryb

Izajasz był już starcem. Miał za sobą niemal pół wieku działalności jako prorok w Jerozolimie. I to wtedy jego miasto, święte Jeruzalem, najechał asyryjski władca Sennacheryb.

Iz 11, 1-10

Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej.

Upodoba sobie w bojaźni Pańskiej. Nie będzie sądził z pozorów ani wyrokował według pogłosek; raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego. Sprawiedliwość będzie mu pasem na biodrach, a wierność przepasaniem lędźwi.

Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą pospołu i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą z sobą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadał słomę. Niemowlę igrać będzie na gnieździe kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Zła czynić nie będą ani działać na zgubę po całej świętej mej górze, bo kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze.

Owego dnia to się stanie: Korzeń Jessego stać będzie na znak dla narodów. Do niego ludy przyjdą po radę, i sławne będzie miejsce jego spoczynku.

Czytaj Pismo Święte w serwisie gosc.pl: biblia.gosc.pl

 

Około 705 roku przed Chr. zasiadł on na tronie po nagłej śmierci swego ojca Sargona II, który podbił część Ziemi Świętej, Królestwo Północne, i uprowadził ludność w niewolę. Nowy władca starał się kontynuować zaborczą politykę swego poprzednika. W 701 roku przed Chr. stanął pod murami Jerozolimy. Wówczas stało się coś wyjątkowego. Biblia, a konkretnie Druga Księga Królewska, ale obok niej także pisma starożytnych historyków donoszą, że w asyryjskim obozie doszło do pełnej tajemnicy i grozy śmierci najeźdźców. W wyniku tego Sennacheryb zarządził odwrót. Jerozolima została ocalona.

I to te okoliczności, zdaniem wielu biblistów, są historycznym tłem dzisiejszego pierwszego czytania.

Kraj jest zniszczony z powodu asyryjskiego najazdu, ale przecież uratował swą niepodległość. Bazując na tym historycznym kontekście, stary Izajasz widzi dalej i więcej. Tworzy poemat, który – zdaniem biblisty ks. prof. Tadeusza Brzegowego – zapowiada pojawienie się władcy z królewskiej rodziny Dawida (Dawid był synem Jessego), wyposażonego we wszelkie duchowe władze i zdolności, by zaprowadzić idealne królestwo, w którym ubodzy i uciśnieni będą się cieszyć takimi samymi darami jak ludzie znakomici i potężni. Jest to wielki poemat mesjański, wracający do wcześniejszych orędzi Izajasza, gdy ten prorok wieszczył: „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło. Pomnożyłeś radość, zwiększyłeś wesele… Albowiem Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany, na Jego barkach spoczęła władza. Nazwano Go imieniem: Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju”.

Czyż tego nie rozumiał św. Jan Chrzciciel, ostatni prorok Starego Testamentu, o którym mówi dzisiejszy fragment Ewangelii? •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy