Nowy numer 49/2020 Archiwum

- Elity polityczne po 1989 roku niestety nie były odwzorowaniem „pokolenia niepokornych” z 1918 roku.

Czyli pokolenia, które wbrew światu, dzięki swojej niepokorności, wzięło byka za rogi i wywalczyło niepodległość.

Mimo kłótni między sobą i wyboru innych politycznych dróg w II RP, „pokolenie niepokornych” nosiło w sobie jakieś normy: służbę Polsce i patriotyzm. Także przedkładanie dobra narodowej wspólnoty, jako wyższego dobra, nad swoje indywidualne szczęście.

Oni nawet nie musieli o tym mówić, bo to było oczywiste. To było wpisane w polski model wychowania obywatelskiego. Tymczasem nowe elity po 1989 roku ośmieszały postawę służby, promowały cynizm i stawianie na egoistyczne dobro jednostki. To nie przypadek, że Jan Paweł II w 1991 roku został sucho przyjęty przez polskie społeczeństwo, już umoczone w cyniczne konsumowanie wolności. A jednak od końca lat 90. zauważam też optymistyczne dla mnie sygnały.

Między innymi powolne schodzenie ze sceny formacji postkomunistycznej. I jej sposobu myślenia – cynicznego i relatywistycznego, proponującego egoistyczne korzystanie z życia. W to miejsce zaczęło ponownie wyrastać nauczanie Jana Pawła II. Oraz niezwykłe pokolenie JP2, które, jak się okazało, jednak jest zainteresowane wyższymi wartościami niż konsumpcjonizm.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama