Nowy numer 48/2020 Archiwum

Miliarder wdzięczny za uwięzienie

Czterdziestodwuletni Michaił Chodorkowski jeszcze dwa lata temu był najbogatszym człowiekiem w Rosji. Należała do niego jedna trzecia akcji naftowego koncernu „Jukos”. Wartość jego majątku oceniano na 8–11 miliardów dolarów. „Jukos” finansował ośrodki, które ostro krytykowały politykę prezydenta Putina.

„Jukos” finansował ośrodki, które ostro krytykowały politykę prezydenta Putina. Od listopada 2003 roku przebywa w moskiewskim więzieniu Matrosskaja Tiszina pod zarzutem przestępstw podatkowych. Czeka na proces. Nic nie wskazuje na to, aby miał szybko opuścić więzienie.

Francuski tygodnik katolicki „Famille chrétienne” (nr 141 z 29.01.05) cytuje fragmenty jego listu z więzienia: „Muszę wyrazić wdzięczność za uwięzienie mnie. Ono bowiem dało mi okazję do trwającej miesiącami intensywnej koncentracji: czas na przemyślenie wielu aspektów mojego życia. Zdałem sobie bowiem sprawę z faktu, że bogactwo, szczególnie wtedy, gdy jest bardzo wielkie, nie zapewnia bynajmniej wolności. Jako współwłaściciel „Jukosu” musiałem poświęcić wiele energii, aby chronić moje dobra. Musiałem zamykać oczy na wiele spraw i akceptować wiele innych. Kierowałem moim przedsiębiorstwem, ale i ono mną kierowało.

Chciałbym więc skierować szczególne ostrzeżenie do współczesnej młodzieży, która niedługo sięgnie po władzę: nie zazdrośćcie posiadaczom wielkich fortun. Nie wyobrażajcie sobie, że ich życie jest łatwe i wygodne. Posiadanie majątku wprawdzie otwiera nowe możliwości, ale równocześnie zabija zmysł twórczy i ogranicza osobowość.

Zmienił się mój status. Stałem się człowiekiem zwyczajnym, dla którego rzeczą podstawową jest nie posiadać, ale żyć. Teraz nie walczę o pieniądze, ale o prawo do bycia samym sobą. W tej walce jestem sam z moimi uczuciami, z moimi ideałami, z moimi zdolnościami, z moją wolą, z moim duchem, z moją wiarą. Bez wątpienia, jedynym możliwym i słusznym wyborem jest teraz wybór wolności. (...)

Oddychać wiosennym powietrzem, bawić się z moimi dziećmi, czytać dobrą książkę – to wszystko jest o wiele bardziej istotne. Dziękuję Bogu za to, że to właśnie zrozumiałem – w przeciwieństwie do moich katów – że zdobywanie pieniędzy nie jest jedynym zadaniem trudu ludzkiego. Dla mnie fortuna to już przeszłość...”

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama