Nowy numer 49/2020 Archiwum

Nie musi boleć

75 mln Europejczyków cierpi z powodu bólu 80 procent z nich nie leczy tej dolegliwości.

Przy obecnym poziomie rozwoju medycyny żaden chory nie powinien cierpieć z powodu bólu. Jeśli go odczuwa – to znaczy, że jest źle leczony. Każdy ból, który pojawia się po wizycie u lekarza i postawieniu przez niego diagnozy, można nazwać przewlekłym i niepokojącym. Lekarz, po rozpoznaniu jego przyczyny, powinien zacząć z nim walczyć za pomocą odpowiednio dobranych środków farmakologicznych, ale też fizjoterapii, akupresury, akupunktury, rehabilitacji czy tzw. blokady nerwów przewodzących doznania bólowe. Jeśli tego nie zrobił, to znaczy, że leczenie prowadzone jest w złym kierunku, a ból to tylko niepotrzebny towarzysz życia i trzeba się z nim uporać, szukając innego specjalisty.

– Zwykle, żeby trafnie zdiagnozować przyczyny bólu, przeprowadzam z pacjentem 60–90-minutową rozmowę – opowiada dr Jadwiga Pyszkowska, kierownik poradni leczenia bólu w Centralnym Szpitalu Klinicznym Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach i wojewódzki konsultant w dziedzinie medycyny paliatywnej. – Ale nie wszyscy cierpiący trafiają do specjalistycznych poradni. Tu przychodzą ci, którzy mają dość siły, żeby się leczyć. Inni, pozostawieni sobie przez lekarzy pierwszego kontaktu, po prostu cierpią. W zasadzie każdy lekarz rodzinny ma obowiązek pomóc choremu w łagodzeniu bólu. Tylko że w praktyce niewielu chce się dokształcać w tej dziedzinie i poświęcać rozpoznaniu tej dolegliwości czas, który trzeba rozłożyć na dziesiątki przyjmowanych codziennie chorych. Dotąd w Polsce nie kształcono specjalistów kompleksowo przygotowanych wyłącznie do łagodzenia bólu. Zajmują się tym anestezjolodzy, neurolodzy, lekarze opieki paliatywnej. Dopiero za rok na rynku lekarskim mają pojawić się pierwsi „specjaliści medycyny bólu”.

Chory cierpi – lekarz płaci
Kobiety silniej odczuwają ból, ale lepiej od mężczyzn go znoszą. Wrażliwość na ból ma też podłoże psychologiczne. Ta sama osoba reaguje na niego inaczej w zależności od stanu ducha. Dlatego, zwłaszcza w leczeniu bólu przewlekłego, ważna jest psychoterapia. Odczuwanie bólu określa się w skali od 1 do 10. Poziom 10 oznacza ból nie do zniesienia. I właśnie tymi, którzy cierpią na doznania bólowe na szczycie skali, zajmują się specjaliści. A przecież wszyscy odczuwający ból na niższym poziomie też powinni zadbać o jego wyeliminowanie. Ból towarzyszy nie tylko chorobom nowotworowym, ale pojawia się po operacjach, występuje również przy chorobach zwyrodnieniowych stawów, dyskopatii czy migrenie. Lekarze nie mają motywacji finansowej do leczenia bólu. Na Zachodzie pacjenci wywierają presję na źle leczących ból lekarzy. Jeżeli na przykład po operacji dłużej niż przez 14 dni utrzymuje się ból, podają medyka do sądu za to, że źle prowadzi ich leczenie. Odszkodowanie, które musi płacić poszkodowanemu, pochodzi z jego ubezpieczenia lekarskiego.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama