Nowy numer 48/2022 Archiwum

ISW: Putinowi bardziej zależy na południu Ukrainy, niż na obwodzie ługańskim

Porażka rosyjskich wojsk wokół Łymanu sugeruje, że prezydentowi Władimirowi Putinowi bardziej zależy na utrzymaniu strategicznych obszarów południowej Ukrainy, niż na zajętych terenach w obwodzie ługańskim – ocenił w najnowszym raporcie amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW).

Rosyjskie i ukraińskie źródła zgodnie informowały, że nawet w obliczu załamania frontu w obwodzie charkowskim i wokół Łymanu Kreml w dalszym ciągu wzmacniał pozycje w obwodach chersońskim i zaporoskim na południu Ukrainy – podkreślono w opracowaniu think tanku.

"Decyzja o niewzmacnianiu wrażliwego odcinka frontu w Kupiańsku czy Łymanie prawie na pewno została podjęta przez Putina, a nie przez dowódców wojskowych, i sugeruje, że Putinowi bardziej zależy na utrzymaniu strategicznych terenów w obwodach chersońskim i zaporoskim, niż na obwodzie ługańskim" – ocenili eksperci ISW.

Ukraińskie siły odbiły w sobotę Łyman z rąk rosyjskich najeźdźców. To ważny węzeł kolejowy, a eksperci i ukraińscy urzędnicy oceniali, że jego przejęcie pozwoli Ukraińcom zacząć wyzwalanie okupowanego niemal w całości przez Rosję obwodu ługańskiego.

W najnowszym raporcie ISW zwrócił uwagę na wypowiedzi czeczeńskiego przywódcy Ramzana Kadyrowa, który za stratę Łymanu obwinił dowódcę Centralnego Okręgu Wojskowego gen. Aleksandra Łapina. "Kadyrow, najwyraźniej zdruzgotany porażką w Łymanie, wezwał Rosję do dalszej walki o +wyzwolenie+ czterech anektowanych terytoriów wszelkimi dostępnymi środkami, w tym bronią nuklearną o małej mocy rażenia" – napisano.

Według ISW ten apel Kadyrowa nie zasługuje na szczególną uwagę. Rosyjskie wojsko najprawdopodobniej nie jest obecnie zdolne do prowadzenia działań na nuklearnym polu bitwy, więc obszary zaatakowane przy pomocy broni jądrowej byłyby dla niego nie do przejścia, co wyklucza postępy. To jeden z czynników zmniejszających prawdopodobieństwo, że Moskwa sięgnie po taką broń – ocenił think tank.

Rosja tymczasem prawdopodobnie tworzy warunki do przekazania Zaporoskiej Elektrowni Atomowej w Enerhodarze na Ukrainie pod kontrolę rosyjskiego koncernu Rosatom. W piątek Rosjanie zatrzymali dyrektora generalnego siłowni Ihora Muraszowa. Według ISW Rosja będzie prawdopodobnie próbowała wykorzystać kontrolę nad elektrownią, by legitymizować nielegalną aneksję ukraińskich terytoriów.

Na froncie rosyjskie wojska przeprowadziły ataki lądowe w pobliżu Bachmutu i Awdijiwki w obwodzie donieckim, a także kontynuowały rutynowe ostrzały na południu Ukrainy. Władze Rosji w dalszym ciągu starają się zmobilizować jak najwięcej poborowych, by wysłać ich na wojnę, stosując przy tym dyskryminacyjne praktyki. Siły ukraińskie kontynuują natomiast operacje kontrofensywne w obwodzie chersońskim, przygotowując grunt pod przyszłe postępy – ocenił amerykański ośrodek analityczny.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama