Nowy numer 48/2022 Archiwum

Słynna sanitariuszka powróciła z rosyjskiej niewoli: Wróciliśmy, by walczyć dalej

Wróciliśmy, by walczyć dalej - napisała w mediach społecznościowych słynna ukraińska sanitariuszka "Ptaszka" Kateryna Poliszczuk, która była wśród ponad 200 uwolnionych kilka dni temu ukraińskich jeńców.

"To był początek. A teraz jestem w domu. I wszystko na świecie trzeba przeżyć i każdy koniec to tak naprawdę początek. Każdy obrońca Mariupola wróci do domu. Każdy skrawek ukraińskiej ziemi będzie wywalczony. Wróciliśmy, by walczyć dalej!" - napisała na Instagramie wolontariuszka.

To jej pierwszy wpis w mediach społecznościowych po wyjściu z rosyjskiej niewoli - podkreśla Ukrainska Prawda.

Portal przypomina, że "Ptaszka" znajdowała się na terenie zakładów Azowstal w Mariupolu podczas rosyjskiego oblężenia. W trakcie przesłuchania w niewoli odpowiadała po ukraińsku, że pojechałaby do Mariupola jeszcze raz, by pomagać ludziom.

W twicie film nagrany przez Rosjan, gdy była w niewoli:

Wśród 215 ukraińskich wojskowych, których Ukrainie udało się wymienić na 55 żołnierzy rosyjskich i kuma Putina, Wiktora Medwedczuka, znaleźli się obrońcy Mariupola, m.in. "Ptaszka" i lekarka Mariana Mamonowa, która jest w zaawansowanej ciąży.

Generał Kyryło Budanow, szef wywiadu wojskowego Ukrainy (HUR), poinformował, że część uwolnionych z rosyjskiej niewoli jeńców była brutalnie torturowana.

Aktualizujemy na bieżąco: Nasza relacja z wojny na Ukrainie

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama