Gdyby światowe media relacjonujące przebieg tej podróży skupiły się na tym, co mówił papież do Afrykanów o głodzie, korupcji, handlu ludźmi czy AIDS oraz sposobach walki z tymi problemami, może zrozumieliby, dlaczego Benedykt XVI ma rację, twierdząc, że dystrybucja prezerwatyw nie rozwiąże problemów związanych z epidemią AIDS w Afryce, lecz je pomnoży.
Te stwierdzenie wywołało taką wściekłość laickiej lewicy i producentów środków antykoncepcyjnych na Zachodzie, że doprowadzili do otwartej krytyki papieża przez parlamenty i rządy niektórych krajów, np. Belgii. Tymczasem osoby znające realia Afryki wskazują, że papież ma rację. Po 20 latach zasypywania Afryki przez kraje zachodnie prezerwatywami, skala epidemii AIDS wcale się nie zmniejsza, nadal około 22 miliony mieszkańców Czarnego Lądu jest zarażonych HIV.
Jednym z nielicznych krajów afrykańskich, w których procent zakażenia AIDS spadł w ostatnich 15 latach, jest Uganda (z 16 do 5 procent), jednak nie z powodu stosowania prezerwatyw, lecz programu propagującego abstynencję seksualną, wstrzemięźliwość i dopiero na trzecim miejscu stosowanie prezerwatyw. Dwa pierwsze elementy programu są wprost zaczerpnięte z nauczania Kościoła.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








