Nowy numer 32/2022 Archiwum

Tatrzański PN: W razie spotkania niedźwiedzia spokojnie się oddal

Podczas letnich wędrówek na górskich szlakach można napotkać największe drapieżniki zamieszkujące Tatry, czyli niedźwiedzie. Przy takich spotkaniach powinniśmy spokojnie i bez gwałtownych ruchów oddalić się w przeciwnym kierunku - radzi przewodnik tatrzański i edukator Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) Tomasz Zając.

Spotkanie w Tatrach z niedźwiedziem jest jak najbardziej prawdopodobne. Najczęściej do takich spotkań dochodzi w drugiej połowie lata, gdy na polanach i na halach jest dużo owoców, którymi żywią się niedźwiedzie - głównie borówek oraz malin.

"Gdy już dojdzie do spotkania z niedźwiedziem, powinniśmy się zachowywać cicho, spokojnie, nie zwracać na siebie uwagi. Starajmy się wówczas odejść w przeciwnym kierunku. Na pewno nie wolno dokarmiać niedźwiedzia dla odwrócenia uwagi, ponieważ wówczas utrzymamy zainteresowanie swoją osobą" - przestrzegł Zając.

Edukator TPN przekonuje, że także ucieczka przed niedźwiedziem to zły pomysł, ponieważ to tylko sprowokuje drapieżnika do pogoni.

"Na krótkim dystansie niedźwiedź rozpędza się nawet do 50 km/h. Dla porównania - najszybszy człowiek, Usain Bolt, w swoim rekordowym biegu osiągnął 45km/h. Dotyczy to zarówno ucieczki w dół, jak i w górę stoku. Niedźwiedź zawsze będzie szybszy" - podkreślił.

Przyrodnik zdecydowanie odradza zbliżanie się do drapieżnika w celu zrobienia mu zdjęcie. Szczególnie niebezpieczna może się okazać niedźwiedzica, gdy wejdziemy między nią a młode - wówczas może zaatakować, podobnie jak osobnik zaskoczony obecnością człowieka.

"W sytuacji niespodziewanego pojawienia się intruza, czyli turysty, dla drapieżnika skuteczniejszą metodą jego odstraszenia może być atak, niż ucieczka. Niedźwiedź to jednak potężne zwierzę, inteligentne, dlatego trudno przewidzieć jego zachowanie" - ocenił Zając.

Do szczególnie niebezpiecznych sytuacji może dojść podczas spotkania niedźwiedzia na stromych szlakach. Do takich spotkań w ostatnim czasie dochodziło nieopodal jaskiń Raptawickiej i Mylnej w Dolinie Kościeliskiej. Na wąskim i stromym szlaku zarówno drapieżnik, jak i człowiek, mają ograniczone możliwości zejścia z drogi.

Niedźwiedzie często są spotykane podczas miesięcy wakacyjnych na Hali Kondratowej na borówczyskach w okolicach schroniska. Widywane są także często przy popularnej drodze do Morskiego Oka, a także w okolicach Zakopanego przy osiedlach stykających się wejściami do tatrzańskich dolin.

Niedźwiedzie żywią się przeważnie pokarmem roślinnym - leśnymi owocami, grzybami, pędami ziół i krzewów, ale także padliną. Kiedy zgromadzą odpowiednie zasoby tłuszczu, tworzą sobie tzw. gawrę, w której przesypiają zwykle od listopada do marca.

Co dwa lata w gawrze samica niedźwiedzia rodzi od 1 do 3 młodych, które przez półtora roku pozostają pod opieką matki. Dorosłe osobniki ważą ok. 300 kg i żyją do 50 lat. W Polsce niedźwiedzie objęte są ścisłą ochroną, a ich główną ostoją są Bieszczady.

W 2013 r. przyrodnicy z TPN przeprowadzili badania genetyczne z których wynikło, że w całych Tatrach, zarówno w polskiej, jak i słowackiej części, żyło wówczas 45 niedźwiedzi brunatnych; 15 osobników bytowało po polskiej stronie gór.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama