Nowy numer 32/2022 Archiwum

Kraina lodów

Czy lody mogą być zdrową alternatywą dla słodyczy?

Jednym z najchętniej wybieranych letnich deserów są przyjemnie chłodzące w upalne dni lody i owocowe sorbety. Choć nadal najczęściej kupowane są niezbyt zdrowe lody ze sklepów spożywczych, to dzięki modnym ostatnio lodziarniom rzemieślniczym można spróbować też nowych, ciekawych smaków tworzonych na bazie zdrowych i naturalnych składników. Lody pietruszkowe, lukrecjowe, popularne w Japonii lody ogórkowe z dodatkiem wasabi, lody marchewkowe z curry, lody o smaku pieczonego czosnku, a nawet o smaku żywicy to tylko kilka propozycji, które potrafią zaskoczyć. W poszukiwaniu nowych doznań nie trzeba wyprawiać się do dalekich krajów, bo w sezonie letnim lokalne lodziarnie prześcigają się w wymyślaniu niespotykanych dotąd smaków – nie tylko słodkich, ale i wytrawnych. Poza tradycyjnymi lodami na bazie śmietanki, mleka lub jogurtu spróbować można też sorbetów owocowych i przysmaków wegańskich. W sklepach dostępne są też niewielkie maszynki do robienia lodów domowych, co daje duże pole do eksperymentowania ze składnikami, które można dobierać według własnych upodobań. Jedynym ograniczeniem w przypadku lodów własnej produkcji może być miejsce w zamrażalniku.

Lodowa historia

Pierwsze wzmianki o mrożonym deserze pochodzą z czasów starożytnych. Podobno był już znany 5000 lat temu w Chinach, Grecji i Rzymie. Aby go przyrządzić, lód i śnieg sprowadzano z gór, a przysmak przypominający dzisiejsze sorbety robiono na bazie owoców i wina. Z powodu trudności z transportem lodu oraz przechowywaniem gotowego deseru (w piwnicach) był przysmakiem bardzo kosztownym. Przypuszcza się, że przepis na lody do Europy przywiózł ze swoich podróży do Chin Marco Polo, ale w tamtych czasach nie znano jeszcze technologii schładzania mlecznej lub owocowej masy. Trzysta lat później włoscy uczeni odkryli mechanizm, dzięki któremu mogły powstać lody. Zauważyli oni, że lód posypany obficie solą, umieszczony w dużym pojemniku, szybko schładza mleczną lub owocową masę, sprawiając, że ma ona kremową konsystencję. Po raz pierwszy opisał to Marco Zimar w 1530 roku.

Włoski pomysł na chłodzący deser zaczął być popularny w innych krajach Europy. Z czasem receptury wzbogacono o jajka i śmietankę. W 1686 roku we Francji powstała pierwsza lodziarnia – Café Procope. Podawano w niej lody w różnych smakach (cytrynowym, porzeczkowym, gruszkowym czy ananasowym), robione na bazie śmietany. Włoscy i francuscy cukiernicy stali się specjalistami w tej dziedzinie.

W Polsce lody pojawiły się za czasów panowania Augusta III, a pierwsze wzmianki o tym deserze znaleźć można w książce „Kucharz doskonały” Wojciecha Wielądki. Lody przechowywano wtedy w pojemnikach okładanych lodem (zbieranym np. z zamarzniętych jezior), umieszczanych w ziemiankach, piwnicach lub studniach. Na przełomie XIX i XX wieku skonstruowano pierwsze maszyny do produkcji lodów, a w 1904 r. Charles E. Miches wynalazł jadalny waflowy rożek. W okresie międzywojennym lody w Polsce sprzedawane były na ulicach ze specjalnych chłodniczych wózków, a w latach sześćdziesiątych w sklepach pojawiły się lody Bambino i Calypso.

Zamiast słodyczy?

Większość popularnych lodów sklepowych ma dużą zawartość cukru, barwników i substancji nadających im smak. Nierzadko zamiast owoców dodawane są do nich pasty smakowe (bananowa, truskawkowa). Ponadto polewy czekoladowe czy cukrowe posypki powodują, że porcja lodów może okazać się przekąską wysokokaloryczną i niezdrową. To samo dotyczy niektórych lodów sprzedawanych w lodziarniach. Warto czytać etykiety lub zapytać pracowników o skład zimnego przysmaku. Ważnym elementem, na który warto zwrócić uwagę, jest data ważności, a także to, czy lody (kupowane w opakowaniach) nie rozmroziły się częściowo przy transporcie. Właściciele i producenci powinni informować też o alergenach. W niektórych lodach, których nazwa lub hasło reklamowe mogą wskazywać na nawiązanie do tradycji lub naturalnego składu, wśród składników znaleźć można cukier, masło, sosy owocowe z cukru i syropów glukozowych, substancje zagęszczające, barwniki, mleko w proszku i aromaty. Tymczasem prawdziwe lody w składzie powinny mieć głównie śmietankę, mleko lub jogurt, jajka (opcjonalnie) i dodatek owoców, bakalii bądź innych naturalnych składników. Sorbety to natomiast zmiksowane owoce z niewielką ilością wody – lub bez niej.

Najpewniejsze są lody, które zrobimy sami lub te z najkrótszym składem na opakowaniu. Zdrowe, prawdziwe lody mają często gęstszą konsystencję i wyższą cenę. Lody produkowane przemysłowo, ze względu na zamienniki w składzie, są dużo tańsze. Dlatego do nas należy decyzja, czy zjeść od czasu do czasu dobrej jakości lody sprzedawane w sprawdzonej lodziarni lub zrobione własnoręcznie, czy częściej zajadać się słodkimi, mniej zdrowymi zamiennikami.

Czy lody są lepszą przekąską niż słodycze? Zależy, które wybieramy i w jakich ilościach będziemy je zjadać. Jogurtowo-owocowe lody zrobione w domu na pewno przyniosą więcej korzyści dla naszego zdrowia niż kolorowy lód z pseudoowocowym wkładem oblany cukrowymi polewami i z posypką.•

Dziwne smaki

W niektórych krajach popularne są lody wytrawne. Na przykład w Japonii spróbować można lodów o smaku wołowiny, a w USA – słonych o smaku serów cheddar bądź pleśniowego, brokułów, papryki czy pizzy. Na Islandii popularne są natomiast lody w kolorze asfaltu, o smaku lukrecjowym, a w niektórych krajach czarne lody z dodatkiem węgla kokosowego, czarnego sezamu lub atramentu z mątwy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Anna Leszczyńska-Rożek

Redaktorka działu „4 strony kobiety"

Absolwentka muzykologii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Współzałożycielka Stowarzyszenia Śląska Kawiarnia Naukowa, w którym koordynowała projekty „Cztery żywioły" (cykl zajęć dla dzieci w gorszej sytuacji materialno-rodzinnej), wystawę fotografii naukowej „Mikro-Makro. Skale wszechświata" i cykliczne spotkania Śląskiej Kawiarni Naukowej w Katowicach. Autorka tekstów w miesięczniku „Mały Gość Niedzielny". Od 2018 r. w „Gościu Niedzielnym" prowadzi dział Cztery Strony Kobiety. Mama bliźniąt i żona Tomasza. Gra na skrzypcach w zespole Dobre Ludzie. Żegluje, eksperymentuje w kuchni, a od czasu do czasu wyrusza do dalekich krajów (m.in. Uganda, Islandia i Indie), by poznawać nowych ludzi, smaki, zapachy i miejsca.

Kontakt:
Więcej artykułów Anny Leszczyńskiej-Rożek